Kategoria: Służebność osobista

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze służebnością osobistą?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odwołanie darowizny z uwagi na rażącą niewdzięczność

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 31-10-2018

Przed 18 laty mój ojciec podarował swojej wnuczce prawo do mieszkania, niedługo potem zmarł. W chwili darowizny i aż do śmierci pozostawał w związku małżeńskim (wspólnota majątkowa). Mama żyje nadal. Jest osobą schorowaną, wymagającą stałej opieki. Wnuczka, obdarowana prawem do mieszkania, nie wykazuje najmniejszych chęci opieki nad babcią, zachowuje się wulgarnie i nieżyczliwie. Czy istnieje możliwość odwołania darowizny część żyjącej mamy z uwagi na rażącą niewdzięczność?

Marek Gola

»Wybrane opinie klientów

Odpowiedz bardzo wyczerpująca i ogarniająca cały temat - mimo, iż część przepisów było mi znane. Przekaz zrozumiałym językiem. 
Katarzyna
Jestem bardzo zadowolona z usługi .Otrzymałam błyskawiczne wycenę usługi i odpowiedz.
 
Janina
Rzetelna,szybka odpowiedź na moje pytanie bardzo mi pomogła w egzekwowaniu moich praw. Dziękuję i polecam.
Jolanta
Porada jak najbardziej pomocna za którą bardzo dziękuję
Beata
 Szybko, łatwo i konkretnie. Pańska odpowiedź rozwiewa wszystkie moje wątpliwości. Dziękuję bardzo za pomoc. 
Bożena, pielęgniarka, 61 lat
 Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
Ewa
Szybko i sprawnie, dokładna odpowiedź na zadane pytanie. Wyczerpujące odwołania do dotychczasowej wykładni i wyjaśnienia. 
Tomasz, programista, 27 lat
Jestem usatysfakcjonowana udzielonymi odpowiedziami na zadane kwestie,Szybko i kompetentnie .
Urszula, 57 lat, nauczyciel
Odpowiedzi były jasne i wyczerpujące a co bardzo ważne - wyjątkowo szybkie. Dziękuję bardzo
Henryk
Witam, Dziękuję za szybką, dokładną i wyczerpującą odpowiedć. Jestem pod wrażeniem. 
Dorota
Jestem pod wrażeniem szybkiej i profesjonalnej pomocy. Koszt wstępnej usługi do przyjęcia, w którym uzyskałam dodatkowe wskazówki i informacje na pytania uzupełniające (bez dodatkowych opłat). 
Beata
Poradę prawną uzyskaną od Państwa, a konkretnie przez Panią Izabelę Nowacką-Marzelon, uważam oceniam bardzo wysoko. Porada ta pozwoliła mi zrozumieć całą złożoność zgłoszonego przeze mnie problemu w świetle wszystkich przepisów, jakie powinnam znać. Bardzo sobie cenię te wyjaśnienia i jestem rada, że udało mi się wpaść na trop tak kompetentnego zespołu prawników. Polecam ich wszystkim zainteresowanym.
Maria, 70 lat, emerytowana nauczycielka
Jasna i szybko wydana opinia. Polecam ten serwis.
Ewa
Dziękuję i wystawiam najwyższą opinię.
Jacek
Dziękuję uprzejmie za szybką i wyczerpującą odpowiedź wyjaśniającą moje obawy.
Maria, 55 lat
Jestem zadowolona z odpowiedzi. 
Ewa
Bardzo solidna, rzetelna i szybka porada
Przemysław
Fantastyczny pomysł, szybkie, a jednocześnie wnikliwe i dogłębnie analizujące temat odpowiedzi!
Magdalena
Fachowa porada Pana Marcin Sądej (BRAVOOO :)), rzetelnie, jasno i przejrzyście. Oczywiście wszystko oparte na podstawach prawnych i fachowej wiedzy. 
Wojtek
Dziękuję, spełniliście moje oczekiwania
Joanna, 58 lat, księgowa
Dziękuje bardzo za odpowiedz. Wiem teraz co powinnam zrobić.
Beata
Bardzo dziękuję za szybką i wyczerpującą (na chwilę obecną) odpowiedź. Jestem z niej bardzo zadowolona, zawiera to, o czym słyszałam, ale brakowało mi potwierdzenia. W razie dalszych problemów na pewno się z Państwem skontaktuję.
Renata
Jestem bardzo zadowolona z uzyskanej odpowiedzi, która była wyczerpująca i zadowalająca. Szczególnie ważne w serwisie ePorady24 jest to, że można zadać dodatkowe pytanie bez dodatkowych opłat:-)
Marzena, nauczyciel, 54 lata
Bardzo dziękuję za poradę. Pomogła mi ona błyskawicznie rozwiązać mój problem - w rozmowie z adwersarzem czułam się pewnie, mając w zanadrzu (i wykorzystując w trakcie dyskusji) merytoryczną wiedzę, przekazaną przez ePorady.
Anna
Korzystam z serwisu już po raz czwarty - jestem zadowolony ze świadczonych usług, w tym odpowiedzi i pomocy udzielanej przez prawników serwisu.
Rafał, inżynier lotnictwa, 34 lata
Wszystko zgodnie z opisem. Jestem zadowolony
Dawid, 36 lat
Odpowiedź wyczerpująca, Otrzymałam wyjaśnienie mojego problemu i sposób jego rozwiązania. 
Lidia
Bardzo szybka i wyczerpująca odpowiedź.
Bohdan
Jestem zadowolona. Oczekiwałam właśnie na zaproponowanie takiego sposobu rozwiązania problemu. Przypominanie 86 letniemu prezesowi jakich obowiązków nie dopilnował było nieludzkie / ze względu na stan jego zdrowia /. Sądzę, że w przeszłości nie planowali z żoną powrotu do Polski na starość. 
Bogumiła
Bardzo fajny serwis i profesjonalne porady polecam
Karolina

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego (K.c.) oraz Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).

W pierwszej kolejności należałoby ustalić, kto był stroną umowy darowizny. Czy byli nimi jedynie dziadek z wnuczką, czy też obydwoje dziadkowie i wnuczka. Pisze Pani bowiem, że darowizny dokonał dziadek, który pozostawał w związku małżeńskim, w którym obowiązywała wspólność majątkowa małżeńska. To ma bardzo istotne znaczenie z punktu widzenia uprawnienia schorowanej mamy. O ile bowiem stroną umowy darowizny był jedynie ojciec, o tyle Pani mama nie może czynić zarzuty rażącej niewdzięczności względem niej, albowiem nigdy nie była właścicielem mieszkania. Nie można bowiem wykluczyć, że prawo do mieszkania było majątkiem osobistym Pani ojca, do którego de facto mama nie miała prawa, mimo iż była jego małżonką, a w związku obowiązywała ustawowa wspólność majątkowa małżeńska.

Istotna w sprawie jest treść art. 897 i 898 K.c.:

„Art. 897. Jeżeli po wykonaniu darowizny darczyńca popadnie w niedostatek, obdarowany ma obowiązek, w granicach istniejącego jeszcze wzbogacenia, dostarczać darczyńcy środków, których mu brak do utrzymania odpowiadającego jego usprawiedliwionym potrzebom albo do wypełnienia ciążących na nim ustawowych obowiązków alimentacyjnych. Obdarowany może jednak zwolnić się od tego obowiązku zwracając darczyńcy wartość wzbogacenia.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Art. 898. § 1. Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.

§ 2. Zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Od chwili zdarzenia uzasadniającego odwołanie obdarowany ponosi odpowiedzialność na równi z bezpodstawnie wzbogaconym, który powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu.”

Wskazać należy na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 stycznia 1967 r., sygn. akt III CZP 32/66, zgodnie z którym „oświadczenie odwołujące darowiznę nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności nie powoduje przejścia własności nieruchomości z obdarowanego na darczyńcę, lecz stwarza jedynie obowiązek zwrotu przedmiotu odwołanej darowizny stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek strony do złożenia oznaczonego oświadczenia woli zastępuje tylko to oświadczenie (art. 64 kc oraz art. 1047 kpc). Jeżeli więc oświadczenie to ma stanowić składnik umowy, jaka ma być zawarta pomiędzy stronami, do zawarcia tej umowy konieczne jest złożenie odpowiedniego oświadczenia woli przez drugą stronę z zachowaniem wymaganej formy. Nie dotyczy to jednak zawarcia umowy przyrzeczonej w umowie przedwstępnej (art. 390 § 2 kc) oraz wypadków, gdy sąd uwzględnia powództwo o stwierdzenie obowiązku zawarcia umowy całkowicie zgodnie z żądaniem powoda; w takich przypadkach orzeczenie sądu stwierdza zawarcie umowy i zastępuje tę umowę.”

Literatura przedmiotu wskazuje, iż „konsekwencją tego oświadczenia jest to, że dla osiągnięcia skutku rzeczowego, konieczne jest przeniesienie własności darowanej nieruchomości z powrotem na darczyńcę. Powinno to nastąpić w drodze umowy zawartej w formie aktu notarialnego. W przeciwnym razie pozostaje darczyńcy droga powództwa sądowego o zobowiązanie obdarowanego do przeniesienia własności nieruchomości. W razie wykazania zasadności takiego żądania, orzeczenie sądu powinno stwierdzać obowiązek pozwanego do przeniesienia na darczyńcę prawa własności określonej nieruchomości i prawomocne orzeczenie sądu z reguły zastępuje to oświadczenie (art. 64 kodeksu cywilnego i art. 1047 kodeksu postępowania cywilnego). Stanowisko przemawiające za tym, że odwołanie darowizny wywołuje jedynie skutek obligacyjny i nie powoduje przejścia własności nieruchomości, zostało ugruntowane w orzecznictwie (przede wszystkim powołana już wyżej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 1967 r.; uchwała Sądu Najwyższego z 28 września 1979 r.; III CZP 15/79; OSNCP 1980 r. nr 4 poz. 63; zobacz też wyrok Sądu Najwyższego z 18 grudnia 1996 r.; I CKU 44/96; Prokuratura i Prawo 1997 r. nr 6 poz. 30. W pierwszej z przytoczonych uchwał Sąd Najwyższy w sposób gruntowny uzasadnił swoje stanowisko, stwierdzając, że przepisy dotyczące rzeczowego skutku czynności prawnych dotyczących przeniesienia własności nieruchomości dotyczą umów, zaś odwołanie darowizny jest jednostronną czynnością prawną. Dlatego też nie można zrównywać go w skutkach z umowami zobowiązującymi, które, zgodnie z art. 155 § 1 kodeksu cywilnego, mają również skutek rzeczowy. Ponadto odwołanie darowizny jest instytucją uregulowaną ściśle w art. 898 kodeksu cywilnego. Przepis ten i następne nie zawiera żadnych regulacji, w których wynikałby skutek rzeczowy odwołania darowizny. Co więcej, przepis art. 898 § 2 kodeksu cywilnego wyraźnie odwołuje się do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, co również pośrednio wskazuje na to, że samo odwołanie nie wywołuje skutku rzeczowego, gdyż wtedy stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu nie miałoby sensu. Przepis art. 898 § 2 kodeksu cywilnego mówi wyraźnie o zwrocie »przedmiotu darowizny« i nie zawiera żadnych specjalnych regulacji, gdy chodzi o nieruchomości.”*.

W orzecznictwie można znaleźć pogląd, zgodnie z którym „darowizna przedmiotu majątkowego objętego wspólnością ustawową dokonana przez obojga małżonków może być w razie rażącej niewdzięczności obdarowanego w stosunku do jednego z darczyńców skutecznie przez niego odwołana bez zgody drugiego z darczyńców także wówczas, gdy darczyńcy nadal pozostają we wspólności ustawowej. Darczyńcy odwołującemu darowiznę w tych okolicznościach przysługuje legitymacja do wystąpienia z powództwem o zwrot przedmiotu darowizny w odpowiedniej części.” (zob. uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 10 sierpnia 1988 r., sygn. akt III CZP 67/88).

Wskazać należy także na stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 lipca 1967 r., sygn. akt III CR 117/67, zgodnie z którym „darczyńca, który skutecznie odwołał darowiznę z powodu rażącej niewdzięczności, może na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu domagać się zwrotu przedmiotu darowizny w naturze także wówczas, gdy obdarowany uzyskał – w zamian za podarowany mu udział we współwłasności nieruchomości – wyłączne prawo własności tej nieruchomości przyznane w postępowaniu o zniesienie współwłasności, chyba że dopłaty na nieruchomość w postaci spłat zasądzonych od obdarowanego na rzecz pozostałych współwłaścicieli są tak znaczne, że w ich następstwie bezpodstawnie wzbogacony uzyskuje prawo lub rzecz, która nie stanowi już – z powodu różnicy wartości – odpowiednika pierwotnego przedmiotu wzbogacenia i tym samym nie może być traktowana jako jego surogat.”

W świetle § 2 art. 898 obdarowany powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu już od chwili dokonania czynu kwalifikującego się jako rażąca niewdzięczność, uzasadniająca odwołanie darowizny. Od tej też chwili może być stosowany wobec niego art. 409 K.c.

Odwołanie darowizny następuje przez oświadczenie złożone obdarowanemu na piśmie. Darowizna nie może być odwołana po upływie roku od dnia, w którym uprawniony do odwołania dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego.

Istnieje zatem szansa na odzyskanie darowanej części nieruchomości, jeżeli babci stanie przed sądem (może także zeznawać we własnym domu) i wskaże, że właścicielka domu, której dom darowała, się nią nie opiekuje.

Rażąca niewdzięczność będzie jednak oceniana z uwagi na okoliczności faktyczne i konieczne będzie wykazanie, na czym owa rażąca niewdzięczność polega. Podkreślam jednak, że niewdzięczność, by pozwalała na odwołanie darowizny, nie może być zwykła, musi być rażąca.

Z uwagi na fakt, iż nie ma przepisów, które by regulowały sposób wykonywania opieki nad osobami w podeszłym wieku, wskazać należy na możliwość, którą daje przepis art. 207 Kodeksu karnego (K.k.), zgodnie z którym:

„Art. 207. § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.”

W mojej ocenie uporczywa odmowa opieki nad babcią może w niektórych sytuacjach wypełniać znamiona przestępstwa o którym mowa w § 1 przywołanego przepisu.

O uznaniu za „znęcanie się” zachowania sprawiającego cierpienie psychiczne ofiary powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonego. Powszechnie przyjętym jest, iż za znęcanie się nie może być uznane zachowanie sprawcy, które nie powoduje u pokrzywdzonego poważnego cierpienia moralnego, ani w sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego „znęcania się”.

W piśmiennictwie oraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego pod pojęciem znęcania się rozumie się zachowanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub cierpień moralnych. Mogą to być działania powtarzające się lub jednorazowe, charakteryzujące się intensywnością i rozciągłością w czasie (zob. A. Marek, Kodeks..., s. 394; także wyrok SN z 30 sierpnia 1971 r., I KR 149/71).

O uznaniu danego czynu za znęcanie się mają decydować przesłanki o charakterze obiektywnym, a nie subiektywne odczucia pokrzywdzonego. Na takie znaczenie tego znamienia wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 6 sierpnia 1996 r., sygn. WR 102/96, stwierdzając, że: „istota przestępstwa określonego w art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 k.k] polega na jakościowo innym zachowaniu się sprawcy, aniżeli na zwyczajnym znieważeniu lub naruszeniu nietykalności osoby pokrzywdzonej. O uznaniu za »znęcanie się« zachowania sprawiającego ból fizyczny lub »dotkliwe cierpienia moralne ofiary« powinna decydować ocena obiektywna, a nie subiektywne odczucie pokrzywdzonej. Pewne jest to, że za »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 § 1 k.k.] nie można uznać zachowania się sprawcy, które nie powoduje u ofiary »poważnego bólu fizycznego lub cierpienia moralnego«, ani sytuacji, gdy między osobą oskarżoną a pokrzywdzoną dochodzi do wzajemnego »znęcania się«. (...) Przez »znęcanie się« w rozumieniu art. 184 § 1 [k.k. z 1969 r.; obecnie art. 207 k.k.] należy rozumieć także umyślne zachowanie się sprawcy, które polega na intensywnym i dotkliwym naruszeniu nietykalności fizycznej lub zadawaniu cierpień moralnych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek”.

Niezwykle istotną rolę w takim postępowaniu będą odgrywały dowody z osobowych źródeł dowodowych (tj. świadkowie). Od strony przedmiotowej pojęcie znęcania się oznacza zachowanie z czynności pojedynczych, które razem wzięte prowadzą do naruszenia takich dóbr, jak np. zdrowie, wolność osobistą, cześć, mienie. Całe to postępowanie sprawcy ww. czynu, określa się całościowo jako znęcanie się. Jeśli występują ku temu przesłanki, pozwolę sobie poradzić Pani złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego z art. 207 K.k.

* LexPolonica, Piśmiennictwo: Praktyczne wyjaśnienia oraz wzory umów i pism., 2001-2006 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis - LexPolonica

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze służebnością osobistą?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Umowa dożywocia z matką która ma egzekucję komorniczą

Chciałabym zawrzeć umowę o dożywocie z moją matką. Dowiedziałam się jednak, że matka wzięła mojemu bratu pożyczkę, której nie spłacał, i w tej chwili matka ma egzekucje komorniczą na swojej emeryturze. Czy w takim przypadku mogę zawrzeć umowę o dożywocie?

Właściciel chce rozwiązać dożywotnią umowę użyczenia mieszkania, co robić?

Od 20 lat posiadam dożywotnią umowę użyczenia mieszkania, którą podpisał właściciel. Teraz chce się mnie pozbyć i wystawić mieszkanie na sprzedaż. Wszystkie opłaty za mieszanie to ja regulowałem i zawsze w terminie. Czy mam prawo nadal tam mieszkać? Czy ewentualnie należy mi się jakieś zadośćuczynienie za utrzymywanie mieszkania przez 20 lat?

Sprzedaż majątku a dożywocie

Moi rodzice przekazali gospodarstwo bratu umową darowizny, gdy był kawalerem. Potem się ożenił, małżeństwo trwało 7 lat. Trzy lata temu zginął w wypadku, dziedziczy po nim żona i córka. Rodzice mieli zapis notarialny dożywocia i wyszczególniona opiekę, po stronie obdarowanego było opłacanie rachunków, wikt i opierunek. Bratowa mieszkała z rodzicami dwa lata (utrzymywane były poprawne stosunki), w tym roku bratowa wyprowadziła się z dzieckiem do konkubenta. Wyprowadzając się, oświadczyła, że ona swojej części zrzeknie się na rzecz rodziców. Rodzice opłacili i pomogli jej w przeprowadzeniu spadku. Teraz bratowa zagroziła, że może sprzedać wszystko z rodzicami i nie ma wobec nich żadnych zobowiązań. Czy istnieje jakaś możliwość odzyskania chociaż części majątku? Rodzice zostali bez niczego, są w wieku około 70 lat i coraz bardziej wymagają opieki.

Wniosek o ponowne wpisanie służebności do księgi wieczystej mimo uprzedniej rezygnacji

Konkubent sam wykreślił służebność z mojej własności, ale potem chciał wrócić, jednak nie wyraziłam na to zgody. Następnie, bez mojej wiedzy, złożył wniosek o ponowne wpisanie tej służebności do księgi wieczystej – dostał odmowę. Teraz sprawdzam KW i znowu widzę, że złożył kolejny wniosek. Czy ma szanse przywrócić tę służebność?

Ustanowienie dożywotniego prawa do mieszkania dla rodziców

Kupiłam z mężem mieszkanie własnościowe, w którym będą mieszkać moi rodzice. Jakie dokumenty podpisać, żeby rodzice czuli się bezpieczni? Czy możliwe jest ustanowienie jakiegoś dożywotniego prawa do mieszkania dla nich? Wolę się zabezpieczyć na przyszłość, bo nie jestem pewna męża.

Konsekwencje prawne nieujawnienia służebności mieszkania

Jakie są konsekwencje prawne nieujawnienia służebności mieszkania? Chodzi o zbycie nieruchomości obciążonej służebnością, która nie została ujawniona w księdze wieczystej.

Bezdzietne małżeństwo, jak się zabezpieczyć na starość?

Mamy duży, zadbany dom. Mąż i ja przekroczyliśmy już siedemdziesiątkę. Ponieważ jesteśmy małżeństwem bezdzietnym, mamy obawy o naszą przyszłość – kto o nas zadba, kiedy będziemy tego potrzebować. Syn mojej siostry chce podjąć się tego zadania za udzielenie służebności domu i działki. Jednak mamy obawy, że możemy zostać na starte lata z niczym. Jakie jest najlepsze rozwiązanie tego problemu, abyśmy mieli zagwarantowaną starość, a siostrzeniec nie stracił domu po naszej śmierci?

Zabezpieczenie przy sprzedaży domu ze służebnością

Sprawa dotyczy zabezpieczenia się przy sprzedaży domu ze służebnością. Otóż, dziadkowie mieli dwie nieruchomości: dom – przepisany na mamę, z zaznaczeniem w akcie notarialnym, że mają prawo do dożywotniego zajmowania go(służebność), mieszkanie – przepisane na najstarszego wnuka (syna ich drugiej córki), bez zaznaczenia, że mają dożywotnie prawo. Obecnie od kilku lat mieszkają w mieszkaniu, a dom stoi pusty. Rodzina naciska na sprzedaż domu. Stosunki z rodziną pogorszyły się podczas ciężkiej choroby taty i po jego śmierci. Czy można sprzedać dom obciążony służebnością tak, aby nie groziło nam, że dziadkowie wprowadzą się do nas, do naszego domu (przy rzadkich wizytach wspominają, że bardzo by im to pasowało). 



Zapytaj prawnika

Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »