• Data: 2023-01-16 • Autor: Kamil Kiecana
Nabyłem działkę niezabudowaną, na której znajduje się wodociąg z 1992 roku zaopatrujący stację benzynową oraz sieć teletechniczną rozbudowana około 2000 roku. Wysłałem do właścicieli sieci żądanie udokumentowania możliwości korzystania. Orange powołuje się na zasiedzenie, stacja nie odpowiedziała. Co mam teraz robić aby pobyć się instalacji z działki? Czy można zasiedzieć służebność na działce?

Zgodnie z art. 292 Kodeksu cywilnego: „służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio”.
Zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego:
”§ 1. Posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie).
§ 2. Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.
§ 3. Nabyć nieruchomość rolną w rozumieniu przepisów ustawy, o której mowa w art. 166 § 3, przez zasiedzenie może jedynie rolnik indywidualny w rozumieniu przepisów tej ustawy, jeżeli – ustalona zgodnie z przepisami art. 5 ust. 2 i 3 tej ustawy – powierzchnia nabywanej nieruchomości rolnej wraz z nieruchomościami rolnymi stanowiącymi jego własność nie przekroczy 300 ha użytków rolnych”.
Jak wskazuje się w piśmiennictwie prawnym:
„Widoczność urządzenia polega na możliwości jego dostrzeżenia. Pojęcie to należy rozumieć szeroko. Urządzenie może być bowiem położone nie tylko nad powierzchnią gruntu, lecz także pod jego powierzchnią 645. W tym ostatnim wypadku o widoczności można mówić wtedy, gdy albo na powierzchni znajdują się takie elementy urządzenia, które wskazują na jego istnienie i lokalizację, albo gdy urządzenie to jest zaznaczone na mapie ewidencyjnej. Właściciel nie może zasłaniać się zarzutem, iż nie zna mapy ewidencyjnej swojej nieruchomości i wskutek tego nie wie, jakie podziemne urządzenia tam się znajdują. Należy jednak zaznaczyć, iż jeśli na mapie określono lokalizację podziemnego urządzenia inaczej niż przedstawia się jego rzeczywisty przebieg, nie może być ono uznane za widoczne, chyba że o tym przebiegu świadczą elementy urządzenia położone na powierzchni gruntu. Widoczność urządzenia, podobnie jak jego trwałość, musi istnieć przez cały okres wymagany do zasiedzenia służebności” (G. Karaszewski [w:] M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, G. Karaszewski, Sąsiedztwo nieruchomości. Komentarz, Warszawa 2014, art. 292).
Ponadto, „oczywiste jest, że nabycie służebności przez zasiedzenie następuje nieodpłatnie. Oznacza to, że właściciel nieruchomości obciążonej nie może domagać się wynagrodzenia z tytułu korzystania z nieruchomości za okres przypadający po powstaniu służebności (po upływie terminu zasiedzenia)”.
Zatem, jeśli nie tylko Orange, ale także i stacja legitymują się potrzebnym do zasiedzenia okresem i umieszczeniem urządzeń na mapach, to niestety w razie sporu sądowego podmioty te mogłyby otrzymać od sądu potwierdzenie nabycia służebności przez zasiedzenie i to nieodpłatnie.
Co do Orange, to wydaje się, że jest to przesądzone, chociaż dopóki Orange nie doprowadziło do prawomocnego zasiedzenia, to korzysta ono z Pana gruntu bez tytułu prawnego, zatem może Pan rozważyć dochodzenie od Orange wynagrodzenia za udzielnie my służebności (jednak z uwagi na spore ryzyko, że Orange wygra sprawę zasiedzenia, to może Pan ponieść m.in. koszty sądowe).
Z zastrzeżeniem powyższych ryzyk, aby doprowadzić do unormowania relacji z Orange, najpierw należałoby wysłać do Orange stosowne pismo w sprawie ustanowienia służebności za wynagrodzeniem dla Pana. Możemy Panu takie pismo przygotować w ramach osobnego zlecenia.
Co do stacji, to nie odpowiada ona na Pana pisma i nie wiemy, jaki jest status jej uprawnień. Jeśli zasiedzenie stacji trwałoby jedynie 29 lat (licząc od 1992 r.), to być może stacja stara się temat przemilczeć i doczekać do 30 lat, aby skorzystać z zasiedzenia w złej wierze.
Można jej zatem w tym przeszkodzić i dochodzić w sądzie zaprzestania korzystania w sposób nieuprawniony z Pana działki i żądać zobowiązania stacji przez sąd, aby Stacja zdemontował urządzenia, z których korzysta.
Ewentualnie można pójść łagodniejszą drogą i aby doprowadzić do unormowania relacji z stacją, należałoby wysłać do niego stosowne pismo w sprawie ustanowienia służebności za wynagrodzeniem dla Pana.
Możemy Panu takie pismo przygotować w ramach osobnego zlecenia. Jeśli jednak stacja obroni się dobrą wiarą, to wystarczy jej jedynie 20 lat, a Pan narazić się może m.in. na koszty sądowe.
Wyobraźmy sobie właściciela działki budowlanej pod miastem, który odkrywa, że przez jego nieruchomość od lat biegnie podziemny kabel energetyczny. Kiedy wzywa zakład energetyczny do jego usunięcia, otrzymuje odpowiedź, że linia istnieje tam od początku lat 90. i przedsiębiorstwo nabyło służebność przez zasiedzenie. Mimo że właściciel chciałby postawić w tym miejscu garaż, nie może już skutecznie żądać likwidacji kabla, bo sąd potwierdzi prawo energetyki do dalszego korzystania.
Inna sytuacja dotyczy rolnika, który kupił pole, a po kilku miesiącach zauważył, że na skraju jego ziemi biegnie rura wodociągowa z hydrantem. Spróbował porozumieć się z gminą w sprawie usunięcia instalacji, jednak urząd powołał się na fakt, że wodociąg funkcjonuje tam od ponad trzydziestu lat, a więc jego obecność jest już prawnie usankcjonowana. Rolnik, mimo początkowego oporu, musiał pogodzić się z tym, że nie otrzyma wynagrodzenia i nie może żądać zmiany przebiegu rurociągu.
Z kolei właściciel działki rekreacyjnej nad jeziorem odkrył, że przez jego grunt przebiega stary kabel telefoniczny, z którego korzysta operator telekomunikacyjny. Ponieważ linia była stale widoczna w ewidencji i istniała od ponad dwóch dekad, firma powołała się na zasiedzenie służebności. Właściciel, chcąc uniknąć długiego procesu, zdecydował się na negocjacje i zawarł umowę ustanawiającą służebność przesyłu z symbolicznym wynagrodzeniem, co pozwoliło mu bez konfliktu uregulować sytuację prawną działki.
Zasiedzenie służebności przesyłu to temat, który dla wielu właścicieli gruntów bywa zaskoczeniem. Choć naturalnym odruchem jest chęć usunięcia niechcianych instalacji, prawo w wielu przypadkach chroni przedsiębiorstwa przesyłowe. Jeśli urządzenia istnieją od kilkudziesięciu lat i są widoczne lub ujawnione w ewidencji, właściciel gruntu często nie ma już możliwości skutecznego sprzeciwu. Najrozsądniejszym rozwiązaniem staje się wówczas dążenie do ugodowego uregulowania sytuacji – poprzez ustanowienie służebności za wynagrodzeniem lub zawarcie porozumienia, które jasno określi zasady korzystania z nieruchomości.
Jeśli masz podobny problem i zastanawiasz się, jakie prawa Ci przysługują, możesz skorzystać z naszej pomocy prawnej online. Prześlij opis swojej sytuacji, a przygotujemy dla Ciebie rzetelną opinię prawną oraz projekt pisma do przedsiębiorstwa przesyłowego lub sądu. Porady udzielamy szybko, bez wychodzenia z domu, a koszt usługi uzależniony jest od stopnia skomplikowania sprawy. Dzięki temu zyskasz pewność, jakie kroki możesz podjąć, aby skutecznie chronić swoją własność.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Zapytaj prawnika