• Data: 2026-03-04 • Autor: Michał Berliński
Na naszej działce znajduje się urządzenia przesyłowe PGE Dystrybucja (pow. 10 m2). Ten teren po różnych zawirowaniach trafił do nas i jesteśmy właścicielami działki z urządzeniem przesyłowym. Nie mamy żadnej wiedzy, czy urządzenie stoi zgodnie z jakimiś umowami. Czy możemy jako nowi właściciele działki wystąpić o usunięcie urządzenia przesyłowego lub pobierać za jego posadowienie na naszym terenie jakieś pieniądze?

Problem, o którym Pan wspomina, dotyczy wielu właścicieli nieruchomości. Zawdzięczać to możemy głównie boomowi inwestycyjnemu, zwiększeniu świadomości prawnej obywateli oraz innym. Niegdyś nikt za bardzo nie przejmował się faktem, iż przez jego nieruchomość przebiega linia energetyczna bądź na jego działce stoi słup energetyczny. Dziś świadomość prawna jest dużo większa. Kupując działkę, możemy zweryfikować jej stan zarówno prawny, jak i fizyczny. To, czy pod ziemią nie kryją się jakieś przewody, można sprawdzić w zakładzie uzgodnień dokumentacji działającym przy starostwie lub w zakładach, do których należą sieci uzbrojenia.
Jeśli jednak nabył Pan już grunt, może się Pan starać o:
W uwagi na brak wpisów w księdze wieczystej dotyczących służebności ustanowionej na rzecz zakładu energetyki może Pan jedynie domniemywać, iż taka służebność nie istnieje. Niestety, brak jest ustawowego obowiązku ujawniania służebności w księgach wieczystych –czynione jest to na wniosek, ale z tego, co Pan pisze, poprzedni właściciel nie wyrażał zgody na ustanowienie żadnych służebności. Przyjmując, że służebność nie została nigdy ustanowiona, ma Pan prawo wezwać zakład do zmiany przebiegu linii, jej likwidacji bądź stosownego wynagrodzenia.
Niestety zakłady, do których należą niechciane urządzenia, nie są zwykle zainteresowane przebudową lub próbują obciążyć jej kosztami właściciela gruntu. Wówczas można dochodzić swoich praw przed sądem. Koniecznie jednak przed skierowaniem sprawy na drogę sądową należy wystąpić do właściciela urządzenia przesyłowego z formalnym wnioskiem o jego przeniesienie.
Zobacz też: Wniosek o przyłącze energetyczne PGE wzór
Właściciel instalacji może odmówić Panu zmiany przebiegu linii, gdyż uzna, że nabył służebność poprzez zasiedzenie. Odnosząc się do zagadnienia związanego z możliwością korzystania z gruntu przez dostawcę energii należy ustalić, czy wskazane przedsiębiorstwo posiada do niego tytuł prawny. Możliwe bowiem jest, że nieruchomość, na której usytuowane jest urządzenie przesyłowe, mogła być na ten cel wywłaszczona wskutek decyzji administracyjnej wydanej na mocy nieobowiązującej już dzisiaj ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości.
Inną opcją jest wspomniane zasiedzenie. Jeśli przedsiębiorca przesyłowy posiada taki tytuł, to sprawa nie jest już tak prosta i oczywista, i wtedy jak najbardziej to Pan może być obciążony kosztami zmiany przebiegu linii czy przeniesienia instalacji w postaci budynku, a zarazem utraci Pan prawo do zgłaszania roszczeń.
Jeśli zaś chodzi o samo przesunięcie domku w inne miejsce, w przypadku gdy jego właściciel posiada służebność, która została ustanowiona, jednak nie jest ujawniona w księdze wieczystej, sąd raczej nie nakaże zakładowi przesunięcia urządzenia na swój koszt ani tym bardziej definitywnego jego usunięcia. Ustawa z dnia 30 maja 2008 r. (Dz. U. Nr 116, poz. 731) o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw znowelizowała Kodeks cywilny i wprowadziła nowe ograniczone prawo rzeczowe w postaci służebności przesyłu. Ta nowelizacja miała na celu nadanie większych uprawnień zakładom energetycznym, gazowym i innym, które niestety zmniejszyły uprawnienia właścicieli gruntów.
Jeśli zaś przedsiębiorca zajmuje Pana grunt bez tytułu prawnego – może Pan żądać bezzwłocznego usunięcia budynku. Zgodnie z art. 222 Kodeksu cywilnego (K.c.) – właściciel rzeczy może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą, zaś przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. Tego rodzaju roszczenia należy jednak wysuwać po ustaleniu, że właściciel słupa korzysta z Pana działki bezprawnie.
Powyższy przepis prawa pozwala Panu na usunięcie budynku ze swojej działki – które powinno zostać poprzedzone zgłoszeniem takiego żądania do naruszyciela bezpośrednio (tj. do właściciela instalacji), zaś w przypadku odmowy – poprzez wytoczenie odpowiedniego powództwa.
Można spróbować również od razu przerwać bieg zasiedzenia – przerwanie biegu może nastąpić tylko wtedy, gdy zasiedzenie jeszcze nie nastąpiło. Jako klasyczny przykład można określić skargę negatoryjną, czyli powództwo o usunięcie urządzeń z nieruchomości albo ich przebudowę w jej obrębie.
Skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia służebności wywoła także wniosek o jej ustanowienie. Bieg zasiedzenia przerwie także powództwo o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości (o tym orzeczenie SN V CSK 239/09). Warto zapamiętać, że ten sam skutek co pozew będzie miał wniosek o zawezwanie do próby ugodowej.
Podsumowując, może Pan, oprócz żądań opisanych powyżej, a w zasadzie powinien – zażądać od przedsiębiorcy uregulowania prawnego stosunku służebności. Przede wszystkim trzeba uregulować stosunki zaległe. W tym zakresie można zwrócić się do właściciela słupa z wnioskiem o zapłatę wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania za czas, w którym to Pan jest właścicielem gruntu. Ogólnie należności można dochodzić z ostatnich 10 lat, gdyż po takim okresie owo roszczenie się przedawnia. Wobec tego może Pan dochodzić zapłaty za czas, w którym to Pan jest właścicielem.
Zasiedzenie następuje po upływie 30 lat w złej wierze oraz 20 lat w dobrej wierze. Niestety, nie wiemy, ile czasu budynek stoi na tej działce albo czy zmieniane było miejsce jego położenia. Zatem odpowiedzi na pismo wyjaśni, na co można sobie w opisanej sprawie pozwolić. Jeśli bowiem budynek jest tam krócej niż 30 lat, to zakład na pewno będzie chciał się z Panem dogadać. Jeśli jest dłużej – nic nie poradzimy i trzeba będzie zmienić jego miejsce na własny koszt.
Anna kupiła działkę, na której znajduje się słup energetyczny, nie zdając sobie sprawy, że może to stanowić problem. Po zakupie dowiedziała się, że poprzedni właściciel nie zawarł żadnej umowy z PGE Dystrybucja na temat obecności tego urządzenia na działce. W obliczu braku informacji o służebności, postanowiła wystąpić o przeniesienie słupa w inne miejsce, a także zażądać wynagrodzenia za korzystanie z jej gruntu. PGE odmówiło, argumentując, że posiada tytuł prawny do zajmowanego terenu, ponieważ urządzenie znajduje się tam już od ponad 20 lat. W tej sytuacji Anna musiała skierować sprawę do sądu, aby wyjaśnić, czy rzeczywiście doszło do zasiedzenia służebności.
Michał, właściciel działki rolnej, odkrył, że na jego terenie znajduje się nieaktualny przewód energetyczny, który nie został ujęty w księgach wieczystych. Zakład energetyczny, mimo że wcześniej nie było żadnych formalnych umów, zgodził się na usunięcie urządzenia, twierdząc, że nie ma żadnych prawnych przeszkód. Michał, świadom swoich praw, postanowił zażądać wynagrodzenia za okres, w którym przewód znajdował się na jego działce bez zgody. Po złożeniu odpowiedniego wniosku, firma energetyczna zgodziła się na wypłatę odszkodowania za bezumowne korzystanie z gruntu przez ostatnie 5 lat.
Po zakupie nieruchomości na obrzeżach miasta, Jan zauważył, że na jego działce znajduje się stary transformator. Zorientował się, że poprzedni właściciel nie zawarł żadnej umowy z zakładem energetycznym, więc nie było jasne, czy firma miała prawo do użytkowania terenu. Po konsultacjach prawnych, Jan wysłał do zakładu wniosek o usunięcie transformatora lub jego przeniesienie w inne miejsce. Firma energetyczna twierdziła, że posiada tytuł prawny na mocy zasiedzenia, gdyż transformator stoi na działce od ponad 30 lat. W tej sytuacji Jan postanowił złożyć pozew, aby ustalić, czy rzeczywiście doszło do zasiedzenia służebności, czy też firma działała bez podstaw prawnych.
Kwestia urządzeń przesyłowych na prywatnych działkach jest coraz bardziej aktualna w obliczu rosnącej świadomości prawnej właścicieli nieruchomości. Właściciele działek mają prawo domagać się usunięcia urządzeń przesyłowych lub wynagrodzenia za ich obecność na gruncie, jeśli nie zostały zawarte odpowiednie umowy. Kluczowe jest ustalenie, czy istnieje służebność lub zasiedzenie, które uprawniają zakład energetyczny do korzystania z terenu. W przypadku braku takich uprawnień, właściciel działki może wystąpić z roszczeniami przed sądem. Warto pamiętać, że rozwiązanie takich spraw często wymaga zaangażowania prawnego oraz cierpliwości, szczególnie gdy urządzenia znajdują się na działce od wielu lat.
Oferujemy kompleksowe porady prawne online, które pomogą rozwiązać problemy związane z nieruchomościami, w tym kwestiami dotyczącymi urządzeń przesyłowych na działkach. Jeśli masz wątpliwości co do tytułu prawnego do zajmowanego terenu, służebności czy wynagrodzenia za korzystanie z gruntu, skontaktuj się z nami. Zapewniamy profesjonalne doradztwo, pomoc w przygotowaniu pism procesowych oraz reprezentację w sprawach sądowych. Oferujemy szybkie, skuteczne i dyskretne wsparcie prawne – wszystko online, z wygodą konsultacji w dogodnym dla Ciebie czasie.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Michał Berliński
Prawnik, absolwent Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie. Studia ukończył w 2015 roku obroną pracy magisterskiej w Katedrze Prawa Pracy o temacie „Zakaz konkurencji w trakcie i po ustaniu stosunku pracy”. Podczas studiów praktykował w kancelariach adwokackich i radcowskich oraz w prokuraturze, udzielał również porad prawnych w Uniwersyteckiej Poradni Prawnej głównie z zakresu prawa cywilnego oraz rodzinnego. Ukończył aplikację komorniczą w Izbie Komorniczej przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. W 2018 roku uzyskał pozytywny wynik z egzaminu komorniczego i został powołany na stanowisko asesora komorniczego przez Prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Nieprzerwanie od 2015 roku pracuje jako asystent komornika, aplikant, asesor komorniczy i kierownik kancelarii. Aktualnie prowadzi własną kancelarię komorniczą, Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Radomiu. Specjalizuje się głównie w prawie cywilnym, rodzinnym, postępowaniu cywilnym oraz egzekucyjnym. Interesuje się również prawem pracy, nieruchomości i ich obrotem, a także prawem nowych technologii i rynkiem e-commerce.
Zapytaj prawnika