• Data: 2025-08-26 • Autor: Katarzyna Bereda
Mieszkam w domu z matką. Przepisała mi go w zamian za dożywocie – z opieką nad nią do śmierci. Niestety zamienia moje życie w piekło. Prowokuje kłótnie, oczernia mnie przed rodziną, jest bardzo trudna w relacjach. Jak mogę się uwolnić od tej sytuacji? Jak zrezygnować z otrzymanego domu obciążonego służebnością osobistą?

Niestety nie wskazała Pani precyzyjnie, czy sprawa dotyczy umowy dożywocia, czy też służebności, jednak z opisu wynika, iż jest to służebność osobista mieszkania, dlatego na tej podstawie udzielę odpowiedzi.
Zgodnie z treścią art. 296 Kodeksu cywilnego „nieruchomość można obciążyć na rzecz oznaczonej osoby fizycznej prawem, którego treść odpowiada treści służebności gruntowej (służebność osobista)”. Należy także podnieść, iż „zakres służebności osobistej i sposób jej wykonywania oznacza się, w braku innych danych, według osobistych potrzeb uprawnionego z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego i zwyczajów miejscowych”. Z załączonego opisu rozumiem, iż mama posiada niniejszą służebność osobistą. Ewentualnie może chodzić o umowę dożywocia – dlatego proszę ewentualnie o potwierdzenie, bowiem wskazała Pani to niejednoznacznie.
W zakresie wzajemnych stosunków między uprawnionym a właścicielem nieruchomości obciążonej stosuje się odpowiednio przepisy o użytkowaniu przez osoby fizyczne. Powoduje do konieczność sięgania do szeregu przepisów dotyczących innego ograniczonego prawa. Taki zabieg jest uzasadniony ze względu na podobieństwo służebności mieszkania właśnie do użytkowania. O podobieństwie tym decyduje szczególnie szeroki w porównaniu z typowymi służebnościami zakres dozwolonego korzystania z rzeczy obciążonej (E. Gniewek, w: SSP, t. 4, 2012, s. 258). Zakres zastosowanego odesłania wywołuje pewne wątpliwości doktryny (o szczegółach – zob. A. Bieranowski, w: K. Osajda, Komentarz KC, art. 302, pkt 17–39 i art. 301, pkt 2).
Ważne w Państwa sprawie jest to, iż zgodnie z treścią art. 303 Kodeksu cywilnego jeżeli uprawniony z tytułu służebności osobistej dopuszcza się rażących uchybień przy wykonywaniu swego prawa, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zamiany służebności na rentę. Przesłanką powstania uprawnienia właściciela jest dopuszczenie się zachowań określonych jako „rażące uchybienia”. Posłużenie się przez ustawodawcę takim zwrotem powoduje, że każdy stan faktyczny wymaga odrębnej oceny sądu przy uwzględnieniu jego okoliczności. Można jedynie podjąć próbę sformułowania ogólnych kryteriów tej oceny. Wymóg przybrania przez uchybienia stopnia „rażącego” wskazuje, że mają to być naruszenia poważne, odbiegające od drobnych, typowych przejawów konfliktów sąsiedzkich.
W doktrynie zgodnie przyjmuje się też, że nie chodzi o uchybienia jednorazowe. Mogą to być działania nieprawidłowe lub zaniechania w zakresie wykonywania obowiązków o charakterze wewnętrznym, tzn. między uprawnionym a właścicielem. Może też jednak chodzić o działania wykraczające poza ramy uprawnień bezwzględnych, należących do treści danej służebności – samo przysługiwanie w tym zakresie odrębnych roszczeń ochronnych (zwłaszcza z art. 222 § 2) nie powinno wyłączać stosowania art. 303. Istotne jest, aby do uchybień dochodziło „przy wykonywaniu” służebności.
Podnieść należy, iż agresywne zachowanie jest podstawą do uznania rażących uchybień. Podnoszę także, że awantury i niegodne zachowanie są także nagannym zachowaniem, dlatego jak najbardziej powinna Pani skierować sprawę do sądu o zamianę służebności na rentę, tak aby mama wyprowadziła się z nieruchomości. Renta powinna zostać określona na podstawie ewentualnego czynszu miesięcznego za podobny najem nieruchomości – uwzględniając ilość pokoi wskazanych w akcie notarialnym do użytku. Jeżeli więc ze strony mamy dochodzi do awantur i ciągłych zaczepek, proponuję skierować sprawę do sądu o zamianę służebności na rentę, tak aby mama wyprowadziła się z Pani nieruchomości, spowoduje to jednak to, że będzie Pani obowiązana płacić rentę na rzecz mamy – uzyska jednak Pani spokój.
Anna kilka lat temu podpisała z ojcem umowę dożywocia. W zamian za przekazanie jej domu zobowiązała się do zapewnienia mu opieki i utrzymania do końca życia. Początkowo relacje układały się dobrze, jednak z czasem ojciec zaczął nadużywać alkoholu i wszczynać awantury. Codziennie wywoływał konflikty, a atmosfera w domu stawała się nie do zniesienia. Anna zdecydowała się skierować sprawę do sądu i żądała zamiany dożywocia na rentę, aby nie musiała już mieszkać z ojcem pod jednym dachem.
Marek odziedziczył dom po swojej babci, ale w akcie notarialnym ustanowiono na jej rzecz służebność mieszkania. Początkowo nie przeszkadzało mu to, bo babcia zajmowała jeden pokój i była samodzielna. Z czasem zaczęła jednak traktować cały dom jak własny, przestawiała meble, przyjmowała gości bez pytania, a nawet wyrzucała rzeczy wnuka. Konflikty narastały, a Marek nie wiedział, jak sobie z tym poradzić. Dopiero wizyta u prawnika uświadomiła mu, że może żądać w sądzie zamiany służebności na rentę, co pozwoliłoby mu odzyskać swobodę w korzystaniu z nieruchomości.
Katarzyna podpisała z matką akt dożywocia, w którym zobowiązała się do zapewnienia jej mieszkania i opieki. Z czasem matka zaczęła jednak oczerniać córkę przed rodziną, dzwoniła do znajomych i opowiadała o niej nieprawdziwe historie, a w domu prowokowała kłótnie niemal codziennie. Życie Katarzyny stało się udręką, a obowiązki wynikające z dożywocia przekształciły się w ciągły konflikt. W końcu zdecydowała się na pozew o rozwiązanie umowy, argumentując, że dalsze wspólne życie pod jednym dachem jest niemożliwe i prowadzi jedynie do eskalacji sporów.
Zarówno umowa dożywocia, jak i służebność osobista mieszkania mają zapewnić bliskiej osobie bezpieczeństwo i dach nad głową, jednak w praktyce często prowadzą do poważnych konfliktów rodzinnych. Prawo przewiduje mechanizmy ochronne – od zamiany świadczeń na rentę, aż po rozwiązanie umowy dożywocia – które pozwalają właścicielowi nieruchomości uwolnić się od sytuacji, w której wspólne życie staje się niemożliwe. Kluczowe jest jednak ustalenie, jaki rodzaj umowy został zawarty w akcie notarialnym, bo to od tego zależy wybór odpowiedniej drogi prawnej.
Jeśli znajdujesz się w podobnej sytuacji i potrzebujesz pomocy prawnej, skorzystaj z naszych porad online. Wystarczy, że opiszesz swój problem i prześlesz akt notarialny, a otrzymasz rzetelną opinię prawną oraz wskazówki dotyczące dalszych kroków. Szybko, wygodnie i bez wychodzenia z domu możesz uzyskać profesjonalne wsparcie dopasowane do Twojej sprawy.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018 roku przystąpiła do egzaminu zawodowego, uzyskując jeden z najlepszych wyników w izbie zielonogórskiej i w konsekwencji kończąc aplikację adwokacką z wyróżnieniem. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, cywilnym, zobowiązaniach, prawie spadkowym, prawie gospodarczym i spółkach prawa handlowego.
Zapytaj prawnika