Kategoria: Służebność drogi

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze służebnością drogi lub przejazdu?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Długość trwania służebności gruntowej

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 15-04-2015

Jestem właścicielką działki, która w dziale I księgi wieczystej ma wpisane prawo służebności gruntowej. Ale do mojej działki nigdy nie mogłam dojechać samochodem – sąsiad zamknął drogę bramą, jednocześnie deklarując, że mogę swobodnie przechodzić przez jego posesję (pod warunkiem jednakże, że brama nie jest zamknięta na kłódkę – wtedy nie przejdę). Ta sytuacja trwa już prawie 10 lat, a wiem, że po 10 latach prawo służebności może ustać. Czy to oznacza, że niedługo stracę możliwość nawet przechodzenia przez jego posesję? Czy istotne jest, jak często w ciągu tych 10 lat korzystałam z prawa przejścia? Jak ewentualnie mogę „przedłużyć” prawo służebności?

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Jestem usatysfakcjonowany udzieloną mi odpowiedzią. Zaspokoiła ona na każdej płaszczyźnie moje oczekiwania w zaistniałym problemie.
Hubert, 22 lata, pracownik biurowy
Zdecydowanie jesteście bardzo rzetelną i solidną firmą .Szybka i profesjonalna pomoc. Jestem pełna podziwu dla takich możliwości rozwiązywania problemów.
Barbara
Zapoznałam się z opiniami osób, które wcześniej korzystały z usług.  Wszystkie zachęcają do skorzystania z usług prawników udzielających porady. Można zapoznać się z ceną za usługę. Porady są wyczerpujące, zrozumiałe, można zadawać dodatkowe pytania. Odpowiedzi udzielane są szybko. Ceny za usługi są przystępne.
Joanna, 59 lat, nauczycielka
Uzyskałam bardzo rzetelne i wyczerpujące odpowiedzi .Polecam Serwis, który działa profesjonalnie.
Elżbieta, 62 lata, obecnie emerytka
Korzystając z portalu eporady24.pl otrzymałem wszelkie informacje ,co do pytań ,które mnie nurtowały i nie byłem samodzielnie ,w wyniku niedostatecznej wiedzy ,samodzielnie ich rozwiązać. Odpowiedzi były udzielone zarówno w formie profesjonalnej ( jeżeli chodzi o status prawny ) ,jak i ich forma była przejrzysta dla mnie ,jako zwykłego obywatela ,który oczekuje od osoby udzielającej takich porad jasnych i klarownych . Generalnie reasumując otrzymałem odpowiedzi na pytania ,które mnie nurtowały ,jeżeli chodzi o wypełnienie deklaracji podatkowych i dziękuję zarówno portalowi eporady24.pl jak i Panu Marcinowi Sądejowi za możliwość udzielenia takowych informacji w sposób przystępny dla mnie, jako zwykłego obywatela.
Piotr, 39 lat
Opinia jest wyczerpująca, napisana zrozumiałym językiem ze wskazówkami do działania. Firmę, tryb obsługi i Panią prawnik polecam bardzo.
Anatol, 59 lat, nauczyciel akademicki
Serdecznie dziekuje za pomoc i rzetelna analize mojego problemu
Urszula
Szybko uzyskałam wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie pytania w tym wątku. Dowiedziałam się wszystkiego, co jest mi potrzebne do załatwienia sprawy zgodnie z prawem i korzystnie dla mnie i mojej rodziny. 
Joanna, nauczycielka, 59 lat
Zrozumienie petenta i doradztwo czytelne dla przeciętnego zjadacza pieczywa.
Wiesio, 61 lat, fotograf
Otrzymałem fachową pomoc. Polecam ten serwis. Po zadaniu pytania miałem możliwość konsultacji z prawnikiem email ,który rzetelnie pomógł mi rozwiać wszystkie wątpliwości.
Łukasz, krojczy, 28 lat
Dziękuję, tym razem zaskoczyła mnie pozytywnie szybkość i obszerność odpowiedzi. Liczę, że ten standard zostanie utrzymany - nie zawsze tak bywało. Pozdrawiam
Jarosław
 Jestem bardzo zadowolony z korzystania z ePorady24 Dziękuję za szybką, rzeczową i zrozumiałą odpowiedź. 
Dariusz
Dziękuję za poradę prawną udzielaną przez adw. Katarzynę Berede. Jestem z porady zadowolona.
Ewa
Bardzo pomocny serwis. Po zadaniu pytania otrzymałem błyskawiczną odpowiedź i propozycję konsultacji ze specjalistą w mojej sprawie. W moim przypadku była to Pani Wioletta, która bardzo analitycznie przedstawiła mi perspektywę prawną mojej sprawy i miałem możliwość szerszej konsultacji nie ograniczającej się tylko do jednej odpowiedzi. Doceniam to w szczególności, gdyż była to sobota wieczorem, za co serdecznie dziękuję Pani Wiolettcie i Waszemu serwisowi. Mimo, że opinia w sprawie była dla mnie negatywna, dzięki Wam zyskałem świadomość innej perspektywy prawnej. 
Robert, projektant
Bardzo profesjonalna i szybka pomoc. polecam!! bardzo dobrze opisana umowa najmu okazjonalnego jeszcze raz polecam
Damian, 34 lata
Wszystko na najwyższym poziomie wszystko jasno określone
Żaneta, własna działalność, 44 lata
Kompetentni prawnicy udzielający wyczerpujących odpowiedzi na zadane im pytania. Polecam jak najbardziej.
Natalia, 28 lat
Korzystam od wielu lat z usług Państwa prawników ( ePorady24.pl) i zawsze otrzymuje fachowe, bardzo szczegółowe omówienia swoich pytań. Zadaj też pytania dodatkowe, czasem po długim czasie i zawsze otrzymuje odpowiedź. Jestem bardzo zadowolony:) Polecam !!
Krzysztof, 48 lat
Odpowiedz bardzo wyczerpująca i ogarniająca cały temat - mimo, iż część przepisów było mi znane. Przekaz zrozumiałym językiem. 
Katarzyna
Jestem bardzo zadowolona z usługi .Otrzymałam błyskawiczne wycenę usługi i odpowiedz.
 
Janina
Rzetelna,szybka odpowiedź na moje pytanie bardzo mi pomogła w egzekwowaniu moich praw. Dziękuję i polecam.
Jolanta
Porada jak najbardziej pomocna za którą bardzo dziękuję
Beata
 Szybko, łatwo i konkretnie. Pańska odpowiedź rozwiewa wszystkie moje wątpliwości. Dziękuję bardzo za pomoc. 
Bożena, pielęgniarka, 61 lat
 Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
Ewa
Szybko i sprawnie, dokładna odpowiedź na zadane pytanie. Wyczerpujące odwołania do dotychczasowej wykładni i wyjaśnienia. 
Tomasz, programista, 27 lat
Jestem usatysfakcjonowana udzielonymi odpowiedziami na zadane kwestie,Szybko i kompetentnie .
Urszula, 57 lat, nauczyciel
Odpowiedzi były jasne i wyczerpujące a co bardzo ważne - wyjątkowo szybkie. Dziękuję bardzo
Henryk
Witam, Dziękuję za szybką, dokładną i wyczerpującą odpowiedć. Jestem pod wrażeniem. 
Dorota
Jestem pod wrażeniem szybkiej i profesjonalnej pomocy. Koszt wstępnej usługi do przyjęcia, w którym uzyskałam dodatkowe wskazówki i informacje na pytania uzupełniające (bez dodatkowych opłat). 
Beata
Poradę prawną uzyskaną od Państwa, a konkretnie przez Panią Izabelę Nowacką-Marzelon, uważam oceniam bardzo wysoko. Porada ta pozwoliła mi zrozumieć całą złożoność zgłoszonego przeze mnie problemu w świetle wszystkich przepisów, jakie powinnam znać. Bardzo sobie cenię te wyjaśnienia i jestem rada, że udało mi się wpaść na trop tak kompetentnego zespołu prawników. Polecam ich wszystkim zainteresowanym.
Maria, 70 lat, emerytowana nauczycielka

Każda służebność zalicza się do ograniczonych praw rzeczowych – art. 244 i następne Kodeksu cywilnego (skrótowo: K.c.). Ograniczone prawa rzeczowe zwane są również „prawami na rzeczy cudzej”, ponieważ służą one ograniczeniu prawa własności.

Ustawowe określenie własności (czyli artykuł 140 K.c.) brzmi: „w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą”. Ustanowienie służebności oznacza, że – w objętym treścią służebności zakresie – dochodzi do ograniczenia uprawnień właścicielskich. W szczególności ma to odniesienie do zawartego w artykule 140 K.c. zwrotu: z wyłączeniem innych osób. Służebność gruntowa (art. 285 i następne K.c.) oznacza, że każdoczesny właściciel nieruchomości władnącej jest uprawniony korzystać z nieruchomości obciążonej – oczywiście, w zakresie objętym służebnością. Jeżeli ktoś narusza prawo własności, to właściciel jest uprawniony wytoczyć przeciwko naruszycielowi powództwa z zakresu ochrony własności – w artykule 222 K.c. przewidziano dwa roszczenia z tego zakresu: windykacyjne (o wydanie rzeczy) oraz negatoryjne (o zaprzestanie różnego rodzaju naruszeń uprawnień właścicielskich). Takie roszczenia nie przysługują właścicielowi wobec osoby korzystającej ze służebności (w zakresie służebności właściwym).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Gdyby Pani korzystała z przysługującego Pani uprawnienia do korzystania z nieruchomości obciążonej, to jej właściciel nie miałby szans na wygranie sprawy sądowej o ochronę własności; zwłaszcza w przypadku podjęcia przez Panią rzeczywistej obrony – art. 230 Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.) – ponieważ należy przedstawiać swe stanowisko (w praktyce bardzo często na piśmie). Należy również udowadniać zasadność własnych twierdzeń – szczególnie: art. 6 K.c. oraz art. 232 K.p.c.

Wyżej zaakcentowałem aspekt własnościowy. Warto zwrócić uwagę na posiadanie (art. 336 i następne K.c.), które w Polsce traktowane jest jako stan faktyczny, choć o sporym znaczeniu prawnym – czego bardzo wyraźnym przejawem jest prawny zakaz naruszania posiadania (art. 342 K.c.). Z uwagi na czas, jaki minął od wprowadzenia faktycznych ograniczeń w korzystaniu przez Panią ze służebności, informacje o prawnej ochronie posiadania prawdopodobnie staną się użyteczne w przyszłości – jeśli taka będzie przejawiona przez Panią wola (w prawie bardzo ważne są zachowania uzewnętrznione, a nie same intencje lub plany).

Posiadanie dzieli się na: samoistne oraz pochodne; oba rodzaje posiadania prawnie określono w treści artykułu 336 K.c.: „posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny)”. Najczęściej posiadaczem samoistnym jest właściciel rzeczy – np. nieruchomości (art. 46 K.c.). Jeżeli posiadaczem samoistnym rzeczy staje się ktoś inny – czyli osoba z właścicielem konkurująca (co do posiadania samoistnego) – to po odpowiednio wielu latach może dojść do zmiany właściciela z mocy prawa, czyli na mocy przepisów o zasiedzeniu (art. 172 i następne K.c.).

Jeżeli nie korzysta się ze służebności gruntowej przez długu czas, to może dojść do jej wygaśnięcia. Artykuł 293 K.c. stanowi:

„§ 1. Służebność gruntowa wygasa wskutek niewykonywania przez lat dziesięć.

§ 2. Jeżeli treść służebności gruntowej polega na obowiązku nieczynienia, przepis powyższy stosuje się tylko wtedy, gdy na nieruchomości obciążonej istnieje od lat dziesięciu stan rzeczy sprzeczny z treścią służebności”.

Przewidziane w artykule 293 K.c. rozwiązanie prawne ma służyć „jasności sytuacji”; jest ważne również z uwagi na prawo własności – by było możliwe formalne usunięcie ograniczeń, które są zbędne z perspektywy użyteczności innej nieruchomości (zwanej władnącą). Ustawodawca przyjął, że niekorzystanie ze służebności gruntowej przez lat w ogóle oznacza wygaśnięcie takiej służebności. Służebność (w takiej sytuacji) wygasa z mocy prawa (podobnie do zmiany właściciela wskutek zasiedzenia), ale w praktyce prawnej bardzo ważne jest formalne załatwienie sprawy. Aby mogło dojść do zmian w księgach wieczystych, należy wystąpić do sądu o stwierdzenie wystąpienia skutku prawnego; w tym przypadku: o stwierdzenie wygaśnięcia służebności, co, praktycznie rzecz biorąc, głównie interesuje właściciela nieruchomości obciążonej.

Przez czas, który minął od ustanowienia służebności, mogło dojść do istotnych zmian – np. do: wybudowania nowych dróg (zwłaszcza dróg publicznych). W takiej sytuacji proszę liczyć się ze zmianami – np. w przebiegu drogi prywatnej przez cudzy grunt. Proponuję również sprawdzić (u zarządcy drogi publicznej), czy formalnie zorganizowano zjazdu z drogi publicznej w potrzebnym Pani miejscu; wydaje się wątpliwe, by o to zabiegali właściciele nieruchomości obciążonych.

Wygaśnięcie służebności to nie jedyna okoliczność, którą trzeba brać pod uwagę. Artykuł 294 K.c. brzmi: „właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zniesienia służebności gruntowej za wynagrodzeniem, jeżeli wskutek zmiany stosunków służebność stała się dla niego szczególnie uciążliwa, a nie jest konieczna do prawidłowego korzystania z nieruchomości władnącej”. Ten przepis mógłby przyczynić się do zażądania przez właściciela nieruchomości obciążonej, by sąd zniósł służebność – z uwagi na wynagrodzenie (na Pani rzecz), właścicielowi tamtego gruntu może się bardziej opłacać poczekać na wygaśnięcie służebności. Samo niewykonywanie przez Panią związanych z daną służebnością uprawnień może uzasadniać wystąpienie przez właściciela nieruchomości obciążonej zniesienia (i to bez wynagrodzenia) owej służebności – zwłaszcza w zakresie przejazdu (przechodzenie miało miejsce, według Pani słów). Ma to związek z treścią artykułu 295 K.c.: „jeżeli służebność gruntowa utraciła dla nieruchomości władnącej wszelkie znaczenie, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zniesienia służebności bez wynagrodzenia”. W ewentualnym sporze prawnym Pani powinna przedstawiać racje na poparcie swego stanowiska (przeciwko zniesieniu służebności albo przeciwko ograniczeniu zakresu służebności) oraz wskazywać dowody na ich poparcie.

Sama konstrukcja służebności gruntowej (art. 285 K.c.) powoduje, że osoba uprawniona do korzystania (w określonym zakresie) z cudzej nieruchomości ma status posiadacza zależnego; oczywiście zakres tego posiadania jest nieco szerszy w odniesieniu do objętego służebnością pasa gruntu (np. może pojawić się problem „parkowania” przez właściciela nieruchomości na służącym do przejazdu pasie gruntu). Pani – być może z uwagi na rozpowszechnienie propagandy kultu „świętej własności” – faktycznie niemalże poddała się (odnośnie do ochrony posiadania).

Bezpośrednio po wykryciu naruszenia przysługującego Pani posiadania tamtego gruntu była Pani uprawniona skorzystać z obrony koniecznej lub z legalnej samopomocy. Niekiedy przydają się w takich sytuacjach (i to dosłownie): nożyce do metalu (by dało się przeciąć łańcuch), łom, siekiera; podstawowym ograniczeniem jest zakaz stosowania przemocy wobec człowieka. Ponieważ w takich sytuacjach dochodzić może do różnych ekscesów (niekiedy o cechach przestępczych), to warto zadbać o udokumentowanie zdarzeń (np. przy pomocy nagrań). Teraz jest za późno na korzystanie z takich rozwiązań, ale może się to przydać, więc proszę pamiętać o artykule 343 K.c.:

„§ 1. Posiadacz może zastosować obronę konieczną, ażeby odeprzeć samowolne naruszenie posiadania.

§ 2. Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób. Posiadacz rzeczy ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej szkody, może natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania zastosować niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego.

§ 3. Przepisy paragrafów poprzedzających stosuje się odpowiednio do dzierżyciela”.

 

Za późno jest również na wytoczenie (przewidzianego artykułem 344 K.c.) powództwa o przywrócenie posiadania.

Być może jakiś komornik podjąłby się wprowadzenia Pani w posiadanie służebności, która Pani przysługuje na podstawie odpisu prawomocnego orzeczenia o ustanowieniu odnośnej służebności (w odpis taki, z klauzulą prawomocności, warto się zaopatrzyć w sądzie), ale proszę pamiętać o kosztach, które wystąpiłyby również w przypadku korzystania z drogi sądowej.

Tańsze może się wydawać samodzielne działanie – np. przecięcie łańcucha lub rozwalenie kłódki, ale mogłaby z tego wyniknąć awantura, a sąd takie zachowanie mógłby potraktować jako naruszenie posiadania (przez Panią), gdyby właściciel danej nieruchomości wytoczył przeciwko Pani powództwo o przywrócenie naruszonego posiadania. Można się zwrócić do policji, ale proszę pamiętać o tym, że policjanci nie są uprawnieni rozstrzygać sporów o własność lub o posiadanie – również w przypadku wezwania patrolu; nie są ochroniarzami żadnej ze spornych stron, więc muszą zachować bezstronność (najlepiej nagrywając zdarzenie), a rzeczywistą interwencję podejmować w przypadku zagrożenia dla ludzi lub porządku. Teraz (w okresie „dokręcania śruby fiskalnej”) dość często są wystawiane mandaty za nieuzasadnione wezwanie patrolu policyjnego, więc złożenie zeznań na posterunku może okazać się mniej ryzykowne – w dodatku ewentualne późniejsze wezwanie patrolu może zostać uznane za zasadne (o ile sytuacja jest wolna od „lokalnych klimatów”). W grę może wchodzić zażądanie przez Panią na drodze sądowej wydania fragmentu tamtej nieruchomości (w objętym służebnością zakresie) – w ramach odpowiedniego stosowania artykułu 222 K.c. (na użytek związany ze służebnością). Oczywistością jest wysłanie pisemnego wezwania, by właściciel nieruchomości zaprzestał naruszeń – listy polecone dobrze jest wysyłać „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”, zaś pisma w instytucjach należy składać za pokwitowaniem ich przyjęcia. Wezwanie może być określone jako „przedsądowe” (ewentualnie „przedegzekucyjne”).

Wszelkie działania prawne (droga sądowa lub ewentualna egzekucja) powinny nastąpić przed wygaśnięciem służebności.

Z uwagi na korzystanie przez Panią (choć w ograniczonym zakresie) z możliwości przechodu, mogłoby dojść do wygaśnięcia służebności przejazdu i zachowania służebności przechodu (faktycznie zawierającej się w służebności przejazdu).

Proszę zastanowić się nad następującym aspektem: gdyby podczas Pani obecności (zwłaszcza na Pani nieruchomości) doszło do zamknięcia możliwości wyjścia, to wezwanie patrolu policyjnego mogłoby okazać się zasadne – zwłaszcza w przypadku rzeczywistego pozbawienia Pani wolności; pozbawienie człowieka wolności jest przestępstwem, stypizowanym w artykule 189 Kodeksu karnego. Rozsądek podpowiada asekurację w takiej sytuacji: pobyt w obecności zaufanej osoby lub znajdowanie się takiej osoby odpowiednio blisko (np. w niedaleko zaparkowanym samochodzie).

W dochodzeniu roszczeń przydaje się wnioskowanie o to, by sąd kosztami postępowania obciążył stronę przeciwną. Choć przegrywający sprawę cywilną powinien pokryć koszty (art. 109 i następne K.c.) – często wraz ze zwrotem kosztów obsługi prawnej na rzecz wygrywającego – to jednak trzeba o to wnioskować. Załatwiając różne sprawy w związku z odnośną służebnością przydać się mogą wypisy z odnośnych ksiąg wieczystych, a przynajmniej wydruki z internetowej przeglądarki ksiąg wieczystych. Wdzieranie się na teren ogrodzony może być przestępstwem (a trudno od tego odróżnić znalezienie się na terenie później faktycznie zamkniętym), więc przynajmniej jakaś kopia dokumentu o przysługiwaniu służebności może się bardzo przydać.

Coś w rodzaju „przedłużenia służebności” mogłoby mieć miejsce (z Pani inicjatywy) odnośnie do służebności ustanowionej na określony czas (co proszę sprawdzić w ważnych dla tej sytuacji dokumentach). Jeżeli dana służebność została ustanowiona bezterminowo, to należy ją wykonywać – by zapobiec jej wygaśnięciu (przynajmniej częściowemu, co do przejazdu).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem ze służebnością drogi lub przejazdu?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Służebność przejazdu a budowa drogi

Kupiłem działkę budowlaną i w akcie notarialnym mam zapisaną nieodpłatną służebność przejazdu przez działki sąsiadów. Działki są niezagospodarowane, więc bez nakładów inwestycyjnych (wybudowanie drogi) nie jest możliwa realizacja prawa przejazdu. 1. Czy właściciele działek obciążonych prawem przejazdu mają obowiązek wybudowania drogi? 2. Czy jeśli samodzielnie zdecydowałbym się na wybudowanie drogi przez działki sąsiadów, to czy sąsiedzi mogą zablokować taką inwestycję? 3. Czy jeśli samodzielnie wybuduję drogę przez działki sąsiadów (np. po uzyskaniu ich zgody), to mogę żądać od sąsiadów-właścicieli partycypacji w kosztach inwestycji?

Wytyczenie drogi do działki rolnej

Nie mamy dostępu do działki rolnej z drogi publicznej, konieczny jest przejazd przez działkę sąsiada. Jakie może być wynagrodzenie z tytułu korzystania z nieruchomości sąsiada?

Grunty Agencji Nieruchomości i droga dojazdowa

Moja posesja zlokalizowana jest między gruntami należącymi do Agencji Nieruchomości Skarbu Państwa. Dojazd przebiega przez jedną z takich działek (droga utwardzona). ANR ma zamiar wydzierżawić działki. Czy mam podstawy wystąpić z zastrzeżeniem służebności drogi? Kiedy i jak to zrobić?

Kto płaci za wybudowanie nowej drogi?

Kupiłam kilka lat temu działkę budowlaną wraz z ustanowioną służebnością dojazdu do niej. Podobnie zrobiło kilka innych osób i powstało małe osiedle domków. Rok temu grunt po drugiej stronie ulicy kupił deweloper. W związku z prowadzoną budową bloków zmodernizował drogę służebną, a właściwie wybudował ją na nowo – utwardził, poprowadził odwodnienie, chodnik itp. Droga dojazdowa służyła głównie ciężarówkom, choć i my oczywiście z niej korzystamy, nie prosiliśmy jednak o remont. Teraz deweloper wzywa nas do pokrycia kosztów odnowienia drogi służebnej. Czy ma do tego prawo? W załączeniu dokumenty istotne w sprawie.

Spory dotyczące stanu drogi

Kupiliśmy dom, mamy wpis o służebności drogi, która prowadzi m.in. do naszej posesji (leży na końcu drogi). Pogoda i korzystanie z nieutwardzonej nawierzchni spowodowały pogorszenie się stanu drogi. Wspólnie z sąsiadem z domu obok udaliśmy się do właściciela, żeby ustalić kwestię jej naprawy. Jego zdaniem my powinniśmy zapłacić za renowację najwięcej, bo mieszkamy najdalej i mamy dwa samochody (sąsiad jeden). Później właściciel w ogóle stwierdził, że on nie dołoży się do naprawy. Jak rozwiązać sprawiedliwie ten spór?

Przejazd grzecznościowy

Mieszkam w domu. Między nieruchomością a ogrodzeniem działki jest ok. 6 m, którędy to miał przejazd grzecznościowy mój sąsiad – jego pole znajduje się za moją działką. Od kilku lat sąsiad nie uprawia tego pola i chce je sprzedać. Żąda za wysokiej ceny, licząc, że kupię od niego nieruchomość. Jeśli kupi ją ktoś inny, czy będę musiał zgodzić się na służebność przejazdu? Czy sąsiad lub ktoś inny mógłby taką służebność uzyskać od lasów państwowych, z którymi tamto pole graniczy z drugiej strony? Czuję się nieco szantażowany przez sąsiada. Co robić?

Bezprzedmiotowa służebność

W wyniku podziału działki służebność drogowa wpisana w księdze dzielonej działki została przeniesiona do ksiąg wieczystych wydzielonych działek. Jedną z wydzielonych działek jest droga, po której ustanowiono służebność i w księdze prowadzonej dla tej drogi służebność jest wpisana. Wobec powyższego wpisy służebności w księgach założonych dla pozostałych wydzielonych działek są bezprzedmiotowe, bo tych działek w ogóle nie dotyczą. Będzie sprzedawana jedna z działek, która ma wpisaną taką bezprzedmiotową służebność. Beneficjent tej służebności nie żyje, a kilku potencjalnych spadkobierców jest rozproszonych po świecie, nie mamy kontaktu. Jak trzeba ten temat załatwić?

Wykonanie drogi i korzystanie z niej przez kolejnych użytkowników

Na zakupionej działce zbudowałam dom. Sąsiadka odpłatnie udostępniła mi kawałek swojego terenu w postaci notarialnej użyteczności drogi koniecznej. Na własny koszt wykonałam tam drogę dojazdową (nawierzchnia, wjazd na trasę). Za jakiś czas kolejna rodzina kupiła działkę sąsiednią i bez mojej zgody korzysta z tej drogi. Pierwsza sąsiadka podpisała także z kolejnymi mieszkańcami umowę o służebność. Czy sąsiadka miała prawo tak zrobić? Czy może udostępniać korzystanie z tej drogi kolejnym nabywcom działek? Droga po nowej budowie wymaga remontu, nowi sąsiedzi nie chcą jednak słyszeć o kosztach. Jak wygląda moja sytuacja prawna w tej sytuacji?

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »