• Stan prawny na: 2026-05-23
Co do zasady koszty wytyczenia, urządzenia, utwardzenia i późniejszego utrzymania drogi służebnej ponosi właściciel nieruchomości władnącej, chyba że umowa, postanowienie sądu albo treść służebności stanowi inaczej.
Jeżeli korzystasz tylko z części drogi, żądanie udziału w kosztach remontu całego odcinka trzeba oceniać przez zakres służebności, faktyczne korzystanie z drogi i dokumenty, na podstawie których służebność została ustanowiona.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Przy służebności drogi trzeba odróżnić dwie nieruchomości. Nieruchomość obciążona to ta, przez którą przebiega droga. Nieruchomość władnąca to ta, której właściciel korzysta z przejazdu lub przechodu. Zasadą wynikającą z art. 289 § 1 Kodeksu cywilnego jest to, że w braku odmiennej umowy obowiązek utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności gruntowej obciąża właściciela nieruchomości władnącej.
W praktyce oznacza to, że jeżeli służebność ma służyć dojazdowi do posesji, to koszty utrzymania drogi co do zasady ponosi ten, kto z tej służebności korzysta, a nie właściciel gruntu obciążonego. Inaczej będzie wtedy, gdy strony w umowie, ugodzie, akcie notarialnym albo sąd w orzeczeniu wyraźnie postanowiły, że koszty ma ponosić właściciel nieruchomości obciążonej albo że koszty mają być rozdzielone w określony sposób.
Jeżeli obowiązek utrzymywania urządzeń został włożony na właściciela nieruchomości obciążonej, art. 289 § 2 Kodeksu cywilnego przewiduje także jego odpowiedzialność osobistą za wykonywanie tego obowiązku. Przy współwłasności odpowiedzialność osobista współwłaścicieli jest solidarna.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Tak, obowiązek utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności może obejmować również wykonanie prac koniecznych do korzystania z drogi. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy droga musi zostać wytyczona geodezyjnie, urządzona w terenie, utwardzona albo doprowadzona do stanu pozwalającego na normalny dojazd.
Takie rozumienie potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 15 czerwca 2010 r., sygn. II CSK 30/10, wskazując, że obowiązek utrzymywania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności drogi koniecznej obejmuje także wybudowanie odpowiednich urządzeń, jeżeli są potrzebne, oraz późniejsze utrzymywanie ich w należytym stanie. Zakres prac powinien być jednak dostosowany do sposobu korzystania z drogi oraz przeznaczenia nieruchomości władnącej i obciążonej.
Jeżeli więc sąd ustanowił drogę konieczną dla sąsiada, a w postanowieniu nie rozstrzygnął, kto ma zapłacić za geodetę, urządzenie drogi i jej utwardzenie, to co do zasady koszty te obciążają właściciela nieruchomości władnącej, czyli osobę, dla której ustanowiono przejazd.
Decydujące znaczenie ma treść dokumentu ustanawiającego służebność: aktu notarialnego, ugody sądowej, postanowienia sądu albo innego tytułu prawnego. Wpis w księdze wieczystej jest bardzo ważny, ale często nie opisuje wszystkich szczegółów technicznych. Dlatego warto sprawdzić także mapę, załączniki geodezyjne, opis przebiegu drogi i ewentualne ustalenia dotyczące kosztów.
Służebność drogi koniecznej ma zapewnić nieruchomości władnącej odpowiedni dostęp do drogi publicznej. Zgodnie z art. 145 Kodeksu cywilnego przebieg drogi koniecznej powinien uwzględniać potrzeby nieruchomości pozbawionej odpowiedniego dostępu oraz jak najmniej obciążać grunty, przez które droga ma prowadzić. Ta sama logika ma znaczenie przy ocenie kosztów: obowiązek utrzymania powinien pozostawać w związku z rzeczywistym zakresem uprawnienia.
Jeżeli właściciel korzysta tylko z pierwszych 20 metrów drogi, a dalszy odcinek nie jest objęty jego służebnością i nie służy jego nieruchomości, żądanie udziału w kosztach remontu całych 200 metrów może być nieuzasadnione. Nie oznacza to jednak, że zawsze wystarczy mechaniczne obliczenie: 20 metrów z całej długości i potem równa część tej kwoty. W razie sporu znaczenie mogą mieć także intensywność korzystania, rodzaj pojazdów, konieczność wykonania wspólnych prac na początku drogi oraz to, czy remont dotyczył elementów wspólnych dla wszystkich użytkowników.
Co do zasady nie powinno się obciążać właściciela nieruchomości władnącej kosztami odcinka, który nie jest potrzebny do wykonywania jego służebności i z którego faktycznie nie korzysta. Art. 289 Kodeksu cywilnego mówi o urządzeniach potrzebnych do wykonywania służebności, a nie o całej drodze prywatnej istniejącej na cudzym gruncie.
Jeżeli więc służebność obejmuje tylko odcinek prowadzący od drogi publicznej do konkretnej nieruchomości, obowiązek utrzymania powinien dotyczyć tego właśnie odcinka. Wspólne rozliczenie całej drogi może być uzasadnione wtedy, gdy wszyscy korzystają z całości albo gdy strony wcześniej uzgodniły taki sposób podziału kosztów.
Najbezpieczniej jest przedstawić sąsiadom pisemne stanowisko: wskazać, z którego odcinka korzysta dana nieruchomość, poprosić o kosztorys lub faktury, zaproponować udział w kosztach dotyczących właściwego odcinka i zastrzec, że brak jest podstaw do finansowania prac na części drogi nieobjętej służebnością.
Jeżeli z tej samej drogi korzysta kilka nieruchomości, koszty powinny być dzielone rozsądnie i w sposób odpowiadający zakresowi korzystania. W praktyce strony mogą przyjąć różne modele: według długości używanego odcinka, liczby nieruchomości, natężenia ruchu, rodzaju pojazdów albo według indywidualnego porozumienia.
Równy podział kosztów między wszystkich użytkowników bywa prosty, ale nie zawsze sprawiedliwy. Przy drodze o długości 200 metrów inna jest sytuacja właściciela ostatniej posesji, który korzysta z całego odcinka, a inna właściciela pierwszej posesji, który dojeżdża tylko przez kilkanaście albo kilkadziesiąt metrów. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, spór może wymagać oceny sądu.
Ważne jest też odróżnienie zwykłego utrzymania od modernizacji. Uzupełnienie ubytków, równanie drogi czy odśnieżanie to typowe koszty utrzymania. Poszerzenie drogi, wykonanie nowej nawierzchni wyższego standardu albo przebudowa wykraczająca poza normalne potrzeby służebności mogą wymagać osobnej zgody lub odrębnego rozliczenia.
Przy drodze koniecznej ustanawianej przez sąd trzeba pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Art. 145 § 1 Kodeksu cywilnego przewiduje ustanowienie potrzebnej służebności drogowej za wynagrodzeniem. To wynagrodzenie dla właściciela nieruchomości obciążonej jest czym innym niż koszty geodety, utwardzenia, budowy lub późniejszego remontu drogi.
W praktyce właściciel nieruchomości władnącej może więc ponieść dwa rodzaje wydatków: wynagrodzenie za ustanowienie drogi koniecznej oraz koszty urządzenia i utrzymania drogi, jeżeli są potrzebne do wykonywania służebności. Jeżeli sąd szczegółowo uregulował te kwestie w postanowieniu, należy stosować treść orzeczenia.
W pierwszej kolejności należy ustalić, czy żądanie ma podstawę w dokumencie ustanawiającym służebność. Następnie warto sprawdzić, jaki odcinek drogi obejmuje służebność, jakie prace faktycznie wykonano i czy były one konieczne do normalnego korzystania z drogi. Sam fakt, że droga została wyremontowana, nie oznacza jeszcze obowiązku pokrycia każdej wskazanej przez sąsiadów kwoty.
Rozsądnym rozwiązaniem jest zaproponowanie udziału w kosztach tego fragmentu drogi, który rzeczywiście służy Twojej nieruchomości. Jeżeli remont obejmował również odcinki używane wyłącznie przez innych mieszkańców, możesz odmówić udziału w tej części kosztów, wskazując, że wykracza ona poza zakres wykonywania Twojej służebności.
Gdy spór narasta, warto dążyć do pisemnego porozumienia określającego zasady przyszłych remontów, odśnieżania, równania drogi, zakupu kruszywa i podziału kosztów. Takie ustalenia ograniczają ryzyko kolejnych konfliktów.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce można oceniać koszty utworzenia, utwardzenia i remontu drogi służebnej.
Pan Marek korzysta ze służebności przejazdu tylko przez pierwsze 25 metrów prywatnej drogi. Sąsiedzi z końca drogi wyremontowali cały 180-metrowy odcinek i zażądali równej składki od wszystkich. Jeżeli dokument ustanawiający służebność pana Marka obejmuje wyłącznie początkowy fragment, może on zasadnie kwestionować obowiązek zapłaty za dalszą część drogi, która nie służy jego nieruchomości.
Pani Hanna jest właścicielką działki, przez którą sąd ustanowił drogę konieczną dla sąsiada. Postanowienie nie wskazuje, kto zapłaci za geodetę i utwardzenie drogi. W takiej sytuacji, jeśli nie ma odrębnej umowy, koszty urządzenia drogi co do zasady ponosi sąsiad jako właściciel nieruchomości władnącej.
Cztery rodziny korzystają z tej samej drogi, ale dwie dojeżdżają tylko do połowy odcinka. Przed remontem uzgodniły na piśmie, że koszty kruszywa i równania zostaną podzielone według długości odcinka używanego przez każdą nieruchomość. Takie porozumienie jest praktyczne i zwykle lepiej oddaje rzeczywisty zakres korzystania niż równy podział na wszystkie domy.
Przy kosztach drogi służebnej najważniejsze są dokumenty ustanawiające służebność oraz rzeczywisty zakres korzystania z drogi. Jeżeli nie ma odmiennej umowy ani szczególnego rozstrzygnięcia sądu, koszty utrzymania urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności obciążają właściciela nieruchomości władnącej. Dotyczy to także urządzenia lub utwardzenia drogi, gdy jest to konieczne do korzystania z przejazdu.
Właściciel korzystający tylko z części drogi nie powinien automatycznie finansować odcinków, które nie są objęte jego służebnością i nie są mu potrzebne. Równy podział kosztów całej drogi może być właściwy tylko wtedy, gdy odpowiada treści ustaleń lub realnemu korzystaniu z drogi przez wszystkich zainteresowanych.
Zasadniczo nie, jeżeli nie wynika to z umowy, ugody albo orzeczenia sądu. W braku innych ustaleń koszty urządzeń potrzebnych do wykonywania służebności ponosi właściciel nieruchomości władnącej, czyli ten, kto korzysta z drogi.
Nie zawsze. Jeżeli dalszy odcinek drogi nie jest objęty Twoją służebnością i nie służy Twojej nieruchomości, możesz kwestionować żądanie zapłaty za tę część. Trzeba jednak sprawdzić treść służebności i zakres wykonanych prac.
Nie ma jednej ustawowej zasady równego podziału. Koszty mogą być dzielone według umowy, długości używanego odcinka, faktycznego korzystania albo innego rozsądnego kryterium. Przy braku porozumienia spór może rozstrzygnąć sąd.
Wpis jest bardzo ważny, ale często trzeba sięgnąć także do aktu notarialnego, postanowienia sądu, mapy albo załączników geodezyjnych. Dopiero te dokumenty pozwalają ustalić dokładny przebieg drogi i ewentualne zasady ponoszenia kosztów.
Zwykłe prace utrzymaniowe bywają konieczne dla zachowania przejazdu, ale kosztami można obciążać innych tylko w granicach podstawy prawnej i rzeczywistej potrzeby. Modernizacja wykraczająca poza normalne utrzymanie powinna być wcześniej uzgodniona.
Warto poprosić o dokumenty potwierdzające zakres prac, koszt i podstawę rozliczenia. Bez takich informacji trudno ocenić, czy żądana kwota dotyczy odcinka objętego Twoją służebnością i czy jest uzasadniona.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Mateusz Rzeszowski
Absolwent prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Specjalizuje się w prawie zamówień publicznych oraz obsłudze prawnej firm. Zajmuje się również sporządzaniem projektów umów, uchwał, regulaminów, polityk oraz innych aktów. Jednocześnie,...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik i kodeksy.