• Stan prawny na: 2026-05-26
Samo przekazanie gospodarstwa rolnego następcy na podstawie przepisów ubezpieczeniowych nie jest co do zasady darowizną, dlatego nie zawsze może być doliczane przy obliczaniu zachowku. Żądanie „spłaty” przez rodzeństwo trzeba więc oceniać według rodzaju umowy, treści aktu notarialnego i ewentualnych innych podstaw roszczenia.
Jeżeli siostra ma jedynie dożywotnią służebność mieszkania i nie jest współwłaścicielką domu, samo korzystanie z tego prawa nie daje jej automatycznie roszczenia o zapłatę udziału w nieruchomości.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

W opisanej sytuacji kluczowe znaczenie ma to, na jakiej podstawie rodzice przenieśli własność gospodarstwa i domu. Jeżeli był to akt przekazania gospodarstwa rolnego następcy na podstawie przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników, nie należy automatycznie traktować tej czynności jak darowizny.
Roszczenie o „spłatę” nie powstaje tylko dlatego, że jedno z dzieci otrzymało gospodarstwo, a drugie korzysta z części domu. Siostra musiałaby wskazać konkretną podstawę prawną: na przykład roszczenie o zachowek, roszczenie wynikające ze współwłasności, rozliczenie nakładów albo inne roszczenie majątkowe. Jeżeli nie jest współwłaścicielką nieruchomości, a przysługuje jej wyłącznie służebność mieszkania, nie ma podstaw do żądania spłaty udziału w domu tylko z tego powodu, że w nim mieszka.
W praktyce najczęściej w takich sprawach pojawia się argument o zachowku. Trzeba jednak odróżnić darowiznę od szczególnej umowy przekazania gospodarstwa rolnego. Ta różnica ma decydujące znaczenie dla oceny, czy wartość gospodarstwa może być doliczona przy obliczaniu zachowku.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zgodnie z art. 888 Kodeksu cywilnego przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swojego majątku. Nie każde nieodpłatne albo częściowo nieodpłatne przysporzenie jest jednak darowizną w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Umowy przekazania gospodarstwa rolnego następcy, zawierane na podstawie dawnych przepisów emerytalno-rentowych dla rolników, miały odrębny cel. Ich istotą było między innymi umożliwienie rolnikowi uzyskania świadczeń z systemu ubezpieczenia społecznego, zapewnienie kontynuacji prowadzenia gospodarstwa i uregulowanie uprawnień przekazującego, takich jak możliwość dalszego korzystania z określonych pomieszczeń.
Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że taka umowa ma charakter szczególny. Zawiera elementy prawa cywilnego, ubezpieczeniowego i administracyjnego, a jej przyczyną nie jest wyłącznie bezpłatne przysporzenie na rzecz następcy. Dlatego nie można jej mechanicznie utożsamiać z darowizną tylko dlatego, że następca nie płacił ceny sprzedaży.
Przy obliczaniu zachowku dolicza się do spadku określone przysporzenia przewidziane w Kodeksie cywilnym, w szczególności darowizny dokonane przez spadkodawcę na zasadach wynikających z przepisów o zachowku. Jeżeli jednak dana czynność prawna nie jest darowizną, lecz szczególną umową przekazania gospodarstwa rolnego następcy, powstaje zasadniczy problem: czy w ogóle można ją doliczyć do substratu zachowku.
W uchwale z dnia 19 lutego 1991 r., sygn. akt III CZP 4/91, Sąd Najwyższy przyjął, że wartości gospodarstwa rolnego przekazanego następcy na podstawie przepisów ustawy z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym i innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin nie uwzględnia się przy ustalaniu zachowku. Podobny kierunek wynika z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt III CZP 29/12, dotyczącej przekazania gospodarstwa na podstawie przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Oznacza to, że jeżeli akt notarialny rzeczywiście obejmował przekazanie gospodarstwa rolnego następcy w tym szczególnym trybie, a nie darowiznę, argument siostry oparty wyłącznie na zachowku byłby bardzo słaby. Sąd badałby jednak treść aktu, podstawę prawną przeniesienia własności oraz okoliczności zawarcia umowy.
Dożywotnia służebność mieszkania jest ograniczonym prawem rzeczowym. Uprawniony może korzystać z oznaczonych pomieszczeń oraz z części wspólnych w zakresie wynikającym z aktu ustanawiającego służebność i z przepisów prawa. Takie prawo może mieć znaczną wartość ekonomiczną, ponieważ zapewnia możliwość zamieszkiwania bez obowiązku płacenia czynszu właścicielowi.
Służebność nie jest jednak udziałem we własności. Jeżeli siostra ma tylko służebność mieszkania, nie może z tego prawa wyprowadzać żądania spłaty tak, jakby była współwłaścicielką domu. Może natomiast domagać się poszanowania służebności, czyli umożliwienia jej korzystania z pomieszczeń zgodnie z treścią ustanowionego prawa.
Fakt, że siostra przez wiele lat nie partycypowała w kosztach utrzymania domu, nie tworzy automatycznie po stronie właściciela roszczenia o czynsz, jeżeli treść służebności nie przewiduje odpłatności. Może mieć jednak znaczenie przy ocenie zarzutów i rozliczeń, zwłaszcza gdy pojawiłby się spór o konkretne opłaty eksploatacyjne, remonty albo nakłady.
Sąd nie zasądza „spłaty” tylko dlatego, że jedna osoba uważa podział rodzinnego majątku za niesprawiedliwy. Powód musi wskazać, czego dokładnie żąda, od kogo, w jakiej kwocie i na jakiej podstawie prawnej. Musi też udowodnić fakty, z których wywodzi swoje roszczenie.
Jeżeli siostra oparłaby pozew na zachowku, sąd analizowałby przede wszystkim, czy przekazanie gospodarstwa może być traktowane jak darowizna doliczana do spadku. Przy szczególnej umowie przekazania gospodarstwa rolnego następcy orzecznictwo jest korzystne dla osoby, która gospodarstwo otrzymała. Jeżeli natomiast siostra próbowałaby dochodzić rozliczenia nakładów, musiałaby wykazać, jakie konkretne nakłady poniosła, kiedy, na co i dlaczego powinny być zwrócone.
Jednorazowa wpłata na opłaty eksploatacyjne nie oznacza jeszcze, że powstało roszczenie o udział w wartości nieruchomości. Takie świadczenie może być traktowane jako partycypacja w bieżących kosztach zamieszkiwania, o ile z dokumentów lub ustaleń stron nie wynika coś innego.
Najważniejsze jest zgromadzenie dokumentów: aktu notarialnego przekazania gospodarstwa, dokumentu ustanawiającego służebność, ewentualnych decyzji dotyczących świadczeń rolniczych oraz dowodów ponoszonych kosztów utrzymania nieruchomości. Jeżeli sprawa trafiłaby do sądu, te dokumenty będą istotniejsze niż ogólne twierdzenia o tym, kto czuje się pokrzywdzony.
Warto też zażądać od siostry pisemnego sprecyzowania roszczenia. Powinna wskazać, czy żąda zachowku, zwrotu nakładów, rozliczenia opłat, czy innej kwoty. Bez tego trudno rzetelnie ocenić ryzyko procesowe.
Podsumowując, przy założeniu, że rodzice przekazali gospodarstwo w szczególnym trybie przepisów rolniczych, a siostra ma jedynie służebność mieszkania, samo żądanie „spłaty” nie znajduje oczywistej podstawy prawnej. Nie można jednak wykluczyć konieczności obrony przed pozwem, jeżeli siostra sformułuje konkretne roszczenie.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne mogą być skutki prawne podobnych rodzinnych sytuacji w zależności od treści aktu notarialnego i rodzaju zgłoszonego roszczenia.
Brat otrzymał od rodziców gospodarstwo rolne jako następca w trybie dawnych przepisów ubezpieczeniowych. Siostra miała ustanowioną służebność jednego pokoju i korzystania z kuchni. Po śmierci rodziców zażądała połowy wartości domu, twierdząc, że brat dostał cały majątek. Jeżeli akt notarialny potwierdza szczególną umowę przekazania gospodarstwa, a siostra nie jest współwłaścicielką, żądanie połowy wartości domu nie wynika samo z faktu pokrewieństwa.
Siostra przez lata mieszkała w domu na podstawie służebności, ale na własny koszt wymieniła okna w zajmowanych pokojach i wykonała remont łazienki. Po konflikcie zażądała nie „spłaty”, lecz zwrotu części nakładów. Taki spór byłby oceniany inaczej niż sprawa o zachowek, bo sąd badałby konkretne wydatki, zgodę właściciela, charakter prac i to, czy zwiększyły wartość nieruchomości.
Rodzice nie przekazali gospodarstwa w trybie przepisów rolniczych, lecz zawarli zwykłą umowę darowizny domu z jednym dzieckiem. W takim wariancie sytuacja mogłaby być odmienna, ponieważ darowizny mogą mieć znaczenie przy obliczaniu zachowku. Dlatego w każdej sprawie najpierw trzeba ustalić, jaka dokładnie umowa została zawarta.
Nie wynika to automatycznie ze służebności. Służebność mieszkania daje prawo korzystania z określonych pomieszczeń, ale nie jest udziałem we własności domu. Aby żądać pieniędzy, siostra musiałaby wskazać odrębną podstawę prawną.
Jeżeli była to szczególna umowa przekazania gospodarstwa rolnego następcy na podstawie dawnych przepisów rolniczych, orzecznictwo Sądu Najwyższego przemawia przeciwko doliczaniu jej wartości tak jak darowizny. Decyduje jednak treść aktu notarialnego.
Można podnosić ten argument, zwłaszcza jeżeli siostra twierdzi, że została całkowicie pominięta. Samo korzystanie ze służebności jest jednak wykonywaniem przysługującego jej prawa, więc znaczenie tego faktu zależy od rodzaju roszczenia i treści dokumentów.
Najlepiej poprosić ją pisemnie o wskazanie kwoty, podstawy prawnej i uzasadnienia. Inaczej nie wiadomo, czy chodzi o zachowek, nakłady, rozliczenie opłat czy inne roszczenie. Taka odpowiedź pomoże ocenić ryzyko i przygotować argumenty.
Jeżeli służebność została ustanowiona jako nieodpłatna, samo zamieszkiwanie nie daje zwykle podstaw do żądania czynszu. Możliwe są natomiast rozliczenia konkretnych kosztów eksploatacyjnych, jeżeli wynikają z umowy, ustaleń stron albo okoliczności sprawy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, Dz.U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24
3. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 1980 r., sygn. akt III CZP 44/80
4. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1991 r., sygn. akt III CZP 4/91
5. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt III CZP 29/12
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Tomasz Krupiński
Radca prawny z kilkunastoletnim doświadczeniem, magister prawa, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w prawie nieruchomości i prawie lokalowym (wykup mieszkań, najem, eksmisje,...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Najważniejsze strony serwisu — porady, pisma, wycena i pomoc.