• Stan prawny na: 2026-06-03
Właściciel nieruchomości nie zawsze może żądać odszkodowania za samą bliskość linii wysokiego napięcia, ale może mieć roszczenia, jeżeli urządzenia przesyłowe znajdują się na jego gruncie albo ograniczają korzystanie z działki.
Najczęściej chodzi o ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem, wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości lub odszkodowanie za konkretną, wykazaną szkodę.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

W sprawach takich jak opis pana Edwarda trzeba odróżnić trzy różne roszczenia: wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz odszkodowanie za szkodę. W praktyce właściciele często używają słowa „odszkodowanie”, choć prawidłową podstawą żądania bywa właśnie wynagrodzenie za korzystanie z gruntu.
Jeżeli linia wysokiego napięcia tylko przebiega w pobliżu domu, ale nie znajduje się na działce właściciela i nie narusza jego prawa własności, samo sąsiedztwo linii co do zasady nie daje automatycznie prawa do świadczenia pieniężnego od operatora. Inaczej może być, gdy urządzenia znajdują się na nieruchomości, ograniczają możliwość zabudowy, utrudniają korzystanie z gruntu albo powodują konkretną, możliwą do wykazania szkodę.
W przypadku twierdzeń o szkodliwym wpływie pola elektromagnetycznego kluczowe znaczenie mają dowody. Sam lęk przed potencjalnym zagrożeniem zwykle nie wystarczy. Znaczenie mogą mieć pomiary, dokumentacja techniczna, decyzje administracyjne, opinie biegłych oraz ustalenie, czy doszło do przekroczenia dopuszczalnych norm lub do realnego uszczerbku na zdrowiu albo majątku.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Podstawowym narzędziem prawnym w takich sprawach jest służebność przesyłu. Zgodnie z art. 3051 Kodeksu cywilnego nieruchomość można obciążyć na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować urządzenia przesyłowe albo którego własność stanowią takie urządzenia, prawem korzystania z nieruchomości w oznaczonym zakresie, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń.
Jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy, a służebność jest konieczna do korzystania z urządzeń, właściciel nieruchomości może żądać ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem. Służebność można ustanowić umownie, najczęściej w formie aktu notarialnego, albo sądownie, gdy strony nie potrafią uzgodnić zakresu korzystania z gruntu lub wysokości wynagrodzenia.
Wynagrodzenie powinno uwzględniać konkretne ograniczenia nieruchomości, w szczególności powierzchnię pasa eksploatacyjnego, rodzaj urządzeń, sposób korzystania z działki, wpływ infrastruktury na możliwość zabudowy oraz wartość rynkową nieruchomości. W sporze sądowym zwykle potrzebna jest opinia biegłego rzeczoznawcy majątkowego, a niekiedy także biegłego z zakresu energetyki lub budownictwa.
Właściciel powinien liczyć się z tym, że operator sieci może powołać się na zasiedzenie służebności. Zgodnie z art. 292 Kodeksu cywilnego służebność gruntowa może zostać nabyta przez zasiedzenie tylko wtedy, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o zasiedzeniu własności nieruchomości stosuje się odpowiednio.
W praktyce przyjmuje się, że zasiedzenie może nastąpić po 20 latach posiadania w dobrej wierze albo po 30 latach posiadania w złej wierze. W sprawach urządzeń przesyłowych szczegóły bywają jednak skomplikowane, bo znaczenie ma między innymi data budowy linii, dokumenty inwestycyjne, następstwo prawne przedsiębiorstw, ewentualne decyzje administracyjne oraz to, czy operator może doliczyć okres korzystania z gruntu przez poprzedników.
Jeżeli urządzenia istnieją od około 30 lat, jak w sprawie pana Edwarda, ryzyko zarzutu zasiedzenia jest realne. Nie oznacza to jednak automatycznie przegranej właściciela. Operator powinien wykazać przesłanki zasiedzenia, a właściciel może kwestionować między innymi datę rozpoczęcia posiadania, zakres korzystania, dobrą wiarę albo ciągłość posiadania.
Jeżeli przedsiębiorstwo przesyłowe korzystało z nieruchomości bez umowy, bez ustanowionej służebności i bez innego skutecznego tytułu prawnego, właściciel może rozważyć roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu. Jest to odrębne roszczenie od wynagrodzenia za ustanowienie służebności na przyszłość.
Trzeba jednak pamiętać o przedawnieniu. Roszczenia pieniężne za wcześniejsze okresy mogą być przedawnione w części, zwłaszcza gdy właściciel domaga się zapłaty za wiele lat wstecz. Długość i sposób liczenia terminu zależą od charakteru roszczenia oraz okoliczności sprawy, dlatego przed wystąpieniem z żądaniem warto ustalić, za jaki okres można realnie dochodzić zapłaty.
Właściciel powinien też przygotować dowody: odpis księgi wieczystej, mapę działki, dokumentację fotograficzną, informacje o przebiegu linii, korespondencję z operatorem, ewentualne decyzje administracyjne oraz dokumenty pokazujące, jak urządzenia ograniczają korzystanie z nieruchomości.
Odszkodowanie w ścisłym znaczeniu jest możliwe wtedy, gdy właściciel wykaże szkodę, bezprawne albo nienależyte działanie podmiotu odpowiedzialnego oraz związek przyczynowy między tym działaniem a szkodą. Przykładem może być uszkodzenie budynku lub ogrodzenia podczas prac eksploatacyjnych, zniszczenie upraw, awaria linii powodująca szkodę w mieniu albo szkoda na osobie.
W przypadku szkód zdrowotnych związanych z polem elektromagnetycznym konieczne są mocne dowody medyczne i techniczne. W praktyce potrzebne mogą być pomiary, dokumentacja medyczna oraz opinie biegłych. Samo przekonanie właściciela, że linia może być szkodliwa, nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności operatora.
Jeżeli właściciel podejrzewa, że urządzenia działają nieprawidłowo albo powodują przekroczenia dopuszczalnych poziomów oddziaływania, może zwrócić się do właściwych organów lub żądać od operatora wyjaśnień i dokumentów. W razie sporu sądowego to dowody, a nie samo przypuszczenie, będą decydowały o wyniku sprawy.
Pierwszym krokiem powinno być ustalenie, kto jest właścicielem lub operatorem urządzeń. Następnie warto wysłać pisemne wezwanie do przedstawienia tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości oraz do podjęcia rozmów o ustanowieniu służebności przesyłu za wynagrodzeniem.
W piśmie dobrze jest wskazać numer działki, położenie nieruchomości, opis urządzeń, żądanie przedstawienia dokumentów oraz propozycję uregulowania sprawy. Nie należy pochopnie podpisywać ugody ani oświadczeń o zrzeczeniu się roszczeń, zwłaszcza gdy nie jest znana wartość wynagrodzenia i zakres przyszłych ograniczeń.
Jeżeli operator twierdzi, że ma prawo korzystać z działki, powinien wskazać podstawę: umowę, akt notarialny, decyzję administracyjną, orzeczenie sądu, wpis w księdze wieczystej albo zasiedzenie. Brak dokumentów nie zawsze oznacza automatyczną samowolę budowlaną, szczególnie przy starych urządzeniach, ale wzmacnia potrzebę dokładnego wyjaśnienia sprawy.
Zgłoszenie do organu nadzoru budowlanego może mieć sens wtedy, gdy istnieją konkretne podstawy do podejrzenia nielegalnej budowy, istotnego odstępstwa od projektu lub zagrożenia bezpieczeństwa. Organ administracji samodzielnie ocenia dokumenty i decyduje, czy są podstawy do wszczęcia postępowania.
Poniższe przykłady pokazują, że wynik sprawy zależy od położenia urządzeń, dokumentów operatora, czasu korzystania z gruntu i rodzaju szkody.
Właściciel działki budowlanej ustalił, że przez środek nieruchomości przebiega linia energetyczna, a w księdze wieczystej nie ma wpisanej służebności. Operator nie przedstawił umowy ani decyzji, ale wskazał, że linia istnieje od wielu lat. W takiej sytuacji właściciel może żądać rozmów o ustanowieniu służebności i wynagrodzeniu, jednak musi liczyć się z tym, że operator podniesie zarzut zasiedzenia.
Podczas remontu sieci energetycznej wykonawca zniszczył ogrodzenie i część nasadzeń na prywatnej działce. Tutaj właściciel nie dochodzi wyłącznie wynagrodzenia za służebność, ale może żądać odszkodowania za konkretną szkodę. Powinien udokumentować zniszczenia zdjęciami, kosztorysem naprawy i korespondencją z operatorem lub wykonawcą.
Właściciel domu skarży się, że linia wysokiego napięcia przebiega około 20 metrów od budynku, ale słupy nie stoją na jego działce. W takiej sprawie roszczenie o służebność przesyłu może nie przysługiwać, jeżeli operator nie korzysta z jego nieruchomości. Właściciel może natomiast badać, czy dochodzi do niedopuszczalnych oddziaływań i czy istnieją dowody konkretnej szkody.
Nie zawsze. Jeżeli urządzenia nie znajdują się na działce i nie ograniczają prawa własności, sama bliskość linii zwykle nie wystarcza. Inaczej może być, gdy oddziaływanie jest nadmierne, udowodnione i powoduje konkretną szkodę.
Może zgłosić takie żądanie, ale jego skuteczność zależy od tego, czy operator ma tytuł prawny do korzystania z gruntu. Sąd lub organ administracji będzie badał dokumenty, historię urządzeń, interes publiczny oraz możliwość uregulowania sprawy przez służebność przesyłu.
Tak, jest to możliwe, jeżeli przez wymagany czas korzystał z trwałego i widocznego urządzenia w sposób odpowiadający służebności. Zwykle chodzi o 20 lat przy dobrej wierze albo 30 lat przy złej wierze, ale każda sprawa wymaga analizy dokumentów i dat.
Nie. Wynagrodzenie rekompensuje właścicielowi trwałe ograniczenie korzystania z nieruchomości przez urządzenia przesyłowe. Odszkodowanie dotyczy natomiast konkretnej szkody, którą trzeba wykazać co do faktu, wysokości i związku przyczynowego.
Warto wskazać dane właściciela, numer działki, opis urządzeń, żądanie przedstawienia podstawy prawnej korzystania z gruntu oraz propozycję rozmów o ustanowieniu służebności i zapłacie wynagrodzenia. Dobrze dołączyć mapę, zdjęcia i odpis księgi wieczystej.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Eliza Rumowska
Absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego prawniczka. Specjalizuje się w prawie cywilnym , zwłaszcza w prawie konsumenckim (reklamacje, gwarancje itp.). Z serwisem ePorady24 związana od początku jego istnienia, obecnie udziela porad w...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik i kodeksy.