• Stan prawny na: 2026-05-29
Umowa dożywocia sama w sobie nie blokuje skierowania dożywotnika do domu pomocy społecznej. Pobyt w DPS nie zwalnia jednak nabywcy nieruchomości z obowiązków wynikających z umowy.
Najważniejsze jest to, czy dożywotnik zgadza się na takie rozwiązanie, jaki jest jego stan zdrowia oraz czy opieka w DPS zastępuje, uzupełnia czy narusza świadczenia przewidziane w umowie.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Tak. Przepisy dotyczące kierowania do domu pomocy społecznej nie przewidują zasady, że osoba, która wcześniej przeniosła nieruchomość w ramach umowy dożywocia, nie może zostać umieszczona w DPS. Organ pomocy społecznej bada przede wszystkim, czy dana osoba wymaga całodobowej opieki, czy nie można jej zapewnić niezbędnej pomocy w miejscu zamieszkania oraz czy spełnione są warunki administracyjne skierowania.
Umowa dożywocia ma jednak znaczenie cywilnoprawne. Jeżeli nabywca nieruchomości zobowiązał się zapewnić dożywotnikowi utrzymanie, opiekę i mieszkanie, nie może po prostu uznać, że przekazanie seniora do DPS automatycznie kończy jego obowiązki. Pobyt w placówce może być zgodny z interesem dożywotnika, ale może też oznaczać naruszenie umowy, jeżeli został narzucony wbrew jego woli albo służy uchyleniu się od opieki.
Zgodnie z art. 908 Kodeksu cywilnego, jeżeli w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązał się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie, powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
W praktyce kluczowe znaczenie ma zgoda osoby, która ma zamieszkać w DPS. Jeżeli dożywotnik jest świadomy, rozumie swoją sytuację i dobrowolnie chce przenieść się do placówki, sama umowa dożywocia nie stoi temu na przeszkodzie. Strony mogą wtedy ustalić, że nabywca nieruchomości będzie nadal pomagał dożywotnikowi, odwiedzał go, pokrywał część kosztów albo wypłacał mu środki odpowiadające wartości świadczeń z umowy.
Inaczej należy ocenić sytuację, w której dożywotnik nie chce iść do DPS, a nabywca nieruchomości próbuje w ten sposób pozbyć się obowiązku opieki. Umowa dożywocia ma zwykle charakter osobisty i zakłada bliską styczność stron. Jeżeli pobyt w DPS byłby narzucony wbrew woli dożywotnika, może to prowadzić do sporu sądowego.
Jeżeli osoba wymagająca opieki nie jest w stanie świadomie wyrazić zgody albo jej sprzeciw wynika z okoliczności wymagających interwencji opiekuńczej, sprawa może wymagać udziału sądu opiekuńczego. Nie należy więc zakładać, że rodzina lub nabywca nieruchomości mogą samodzielnie podjąć wiążącą decyzję za dożywotnika.
Nie zawsze. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 grudnia 2004 r., sygn. akt I CK 296/04, wskazał, że zgodny z wolą dożywotnika pobyt w domu pomocy społecznej i na jego własny koszt, sam w sobie, nie stanowi dostatecznej podstawy rozwiązania umowy o dożywocie. Oznacza to, że dobrowolne przeniesienie się do DPS nie przekreśla automatycznie umowy.
Trzeba jednak odróżnić dobrowolne dostosowanie sposobu wykonywania umowy do realnych potrzeb seniora od uchylania się przez nabywcę od obowiązków. Jeżeli dożywotnik trafia do DPS dlatego, że wymaga profesjonalnej całodobowej opieki, a nabywca nadal wspiera go finansowo i organizacyjnie, zwykle łatwiej bronić stanowiska, że umowa jest wykonywana w zmienionej formie.
Jeżeli natomiast nabywca nieruchomości nie interesuje się dożywotnikiem, nie zapewnia mu pomocy, nie partycypuje w kosztach i traktuje DPS jako sposób na odsunięcie seniora, może narazić się na roszczenia z umowy dożywocia.
Odpłatność za pobyt w domu pomocy społecznej jest ustalana według zasad wynikających z ustawy o pomocy społecznej. Co do zasady w pierwszej kolejności płaci mieszkaniec DPS, zwykle do wysokości określonej części swojego dochodu. Następnie mogą być brane pod uwagę osoby zobowiązane ustawowo, a w dalszej kolejności gmina.
Umowa dożywocia nie zawsze jest automatycznie podstawą administracyjnego obciążenia nabywcy nieruchomości opłatą za DPS. Może natomiast mieć bardzo duże znaczenie w relacji cywilnej między dożywotnikiem a nabywcą. Jeżeli nabywca zobowiązał się zapewnić utrzymanie, a realnym sposobem zapewnienia opieki jest pobyt w DPS, dożywotnik może domagać się, aby nabywca ponosił odpowiednią część kosztów albo spełniał świadczenia zastępcze.
Warto też pamiętać, że akt notarialny może zawierać postanowienia szersze niż ustawowy model dożywocia. Dlatego o tym, kto i w jakim zakresie powinien płacić, decyduje nie tylko ogólna treść Kodeksu cywilnego, lecz także konkretne brzmienie umowy.
Jeżeli między stronami powstały takie relacje, że nie można wymagać od nich pozostawania w bezpośredniej styczności, dożywotnik może na podstawie art. 913 § 1 Kodeksu cywilnego żądać zamiany wszystkich albo niektórych uprawnień z umowy dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień. W praktyce może to być rozwiązanie wtedy, gdy wspólne zamieszkiwanie lub osobista opieka stały się nierealne.
W wyjątkowych przypadkach sąd może rozwiązać umowę dożywocia. Jest to jednak dalej idące roszczenie i wymaga wykazania szczególnych okoliczności, na przykład poważnego i trwałego naruszania obowiązków przez nabywcę, krzywdzenia dożywotnika albo całkowitego zerwania relacji przy jednoczesnym braku realnej opieki.
Jeżeli nieruchomość obciążona dożywociem została zbyta na rzecz kolejnej osoby, sytuacja wymaga osobnej analizy. Kodeks cywilny przewiduje w takim przypadku możliwość dochodzenia zamiany prawa dożywocia na rentę. Dla dożywotnika ważne jest szybkie zabezpieczenie dowodów: aktu notarialnego, korespondencji, rachunków za opiekę, dokumentacji medycznej i decyzji dotyczących DPS.
Najbezpieczniej jest sporządzić pisemne porozumienie między dożywotnikiem a nabywcą nieruchomości. Powinno ono określać, czy pobyt w DPS jest dobrowolny, kto ponosi opłaty, czy nabywca nadal ma obowiązek zapewniać dodatkowe środki, odwiedziny, zakup leków, odzieży, transport do lekarzy oraz inne świadczenia niewynikające bezpośrednio z samego pobytu w placówce.
Jeżeli dożywotnik nie zgadza się na DPS, a nabywca uważa, że opieka w domu jest niemożliwa, strony powinny rozważyć mediację albo wystąpienie do sądu o zmianę sposobu wykonywania obowiązków. Samowolne działania zwiększają ryzyko procesu o rentę, odszkodowanie albo rozwiązanie umowy.
W sprawach dotyczących osób starszych szczególnie ważne jest udokumentowanie, że decyzja została podjęta z poszanowaniem ich woli, godności i realnych potrzeb zdrowotnych. W przeciwnym razie spór o DPS może stać się jednocześnie sporem o ważność, wykonywanie lub dalszy byt umowy dożywocia.
Poniższe sytuacje pokazują, kiedy pobyt dożywotnika w DPS może być zgodny z umową, a kiedy może prowadzić do roszczeń wobec nabywcy nieruchomości.
Pani Maria przekazała mieszkanie wnukowi w zamian za dożywocie. Po kilku latach zaczęła wymagać stałej opieki pielęgniarskiej, której rodzina nie była w stanie zapewnić w domu. Pani Maria zgodziła się na DPS, a wnuk zobowiązał się dopłacać do pobytu, kupować leki i regularnie ją odwiedzać. W takiej sytuacji sam pobyt w DPS nie musi oznaczać naruszenia umowy, bo strony dostosowały sposób wykonywania dożywocia do stanu zdrowia dożywotniczki.
Pan Jan zawarł umowę dożywocia z siostrzeńcem, który miał zapewnić mu mieszkanie, wyżywienie i pomoc w chorobie. Po konflikcie siostrzeniec odmówił opieki i zaczął naciskać na umieszczenie pana Jana w DPS, choć senior chciał pozostać w domu. Pan Jan może dochodzić przed sądem zamiany świadczeń na rentę, a przy szczególnie poważnych naruszeniach rozważyć żądanie rozwiązania umowy.
Małżeństwo przekazało dom dalszemu krewnemu. Po pewnym czasie krewny sprzedał nieruchomość i przestał interesować się seniorami. Gdy małżonkowie trafili do DPS, okazało się, że ich emerytury nie pokrywają wszystkich potrzeb. W takim przypadku należy zbadać treść aktu notarialnego, skutki zbycia nieruchomości oraz możliwość żądania renty odpowiadającej wartości świadczeń z dożywocia.
Nie. Sam fakt zawarcia umowy dożywocia nie wyklucza skierowania do domu pomocy społecznej. Może jednak wpływać na ocenę, kto powinien zapewniać opiekę i ponosić koszty związane z utrzymaniem dożywotnika.
Nie powinien podejmować takiej decyzji jednostronnie. Jeżeli dożywotnik jest świadomy i sprzeciwia się pobytowi w DPS, narzucenie takiego rozwiązania może zostać potraktowane jako naruszenie obowiązków z umowy dożywocia.
Nie automatycznie. Nabywca może nadal być zobowiązany do świadczeń finansowych, organizacyjnych lub osobistych, zwłaszcza jeżeli wynika to z aktu notarialnego albo z wartości świadczeń przewidzianych w umowie.
Gdy relacje między stronami są tak złe albo sytuacja życiowa tak się zmieniła, że nie można wymagać dalszego osobistego wykonywania obowiązków. Wtedy sąd może zamienić uprawnienia dożywotnika na dożywotnią rentę.
Sam dobrowolny pobyt w DPS zwykle nie wystarcza. Rozwiązanie umowy jest możliwe w wyjątkowych przypadkach, gdy zachowanie nabywcy i całokształt okoliczności uzasadniają tak daleko idącą ingerencję sądu.
Umowa dożywocia nie zamyka drogi do umieszczenia dożywotnika w domu pomocy społecznej. Jeżeli pobyt w DPS jest zgodny z wolą seniora i odpowiada jego potrzebom zdrowotnym, może być prawidłowym sposobem zapewnienia opieki. Nie oznacza to jednak, że nabywca nieruchomości przestaje być związany umową.
Największe ryzyko powstaje wtedy, gdy dożywotnik jest odsuwany od domu wbrew swojej woli albo nabywca próbuje przerzucić całość obowiązków na placówkę, gminę lub samego seniora. W takiej sytuacji warto przeanalizować akt notarialny i rozważyć roszczenie o rentę, a w szczególnie poważnych przypadkach także żądanie rozwiązania umowy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2004 r., sygn. akt I CK 296/04
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Izabela Nowacka-Marzeion
Magister prawa, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Doświadczenie zdobyła w ogólnopolskiej sieci kancelarii prawniczych, po czym podjęła samodzielną praktykę. Specjalizuje się w prawie cywilnym ,...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Najważniejsze strony serwisu — porady, pisma, wycena i pomoc.