• Data: 2026-01-22 • Autor: Artykuł Partnera
Brak bezpośredniego dostępu do drogi publicznej to problem, który w praktyce dotyka wielu właścicieli gruntów, zarówno prywatnych, jak i inwestorów realizujących projekty deweloperskie. Rozwiązaniem bywa służebność drogi koniecznej, czyli prawo przejazdu lub przechodu przez sąsiednią nieruchomość. Choć w teorii mechanizm ten ma zapewniać funkcjonalny dostęp do działki, w praktyce bardzo często staje się źródłem sporów i niepewności prawnej.
Problemy szczególnie ujawniają się w momencie zmiany właściciela działki, przez którą przebiega droga. To, co przez lata działało „po sąsiedzku” i bez formalnych ustaleń, nagle może zostać zakwestionowane, prowadząc do opóźnień, konfliktów, a nawet zablokowania inwestycji.
W tym artykule przyjrzymy się jednemu z najczęstszych problemów związanych ze służebnością drogi koniecznej oraz pokażemy, jak w praktyce zabezpieczyć swoje interesy, aby zmiana właściciela sąsiedniej działki nie stała się poważnym kłopotem.

W praktyce bardzo często spotyka się sytuację, w której dojazd do działki funkcjonuje od lat na podstawie ustnych ustaleń, sąsiedzkiej zgody albo po prostu przyzwyczajenia. Poprzedni właściciele korzystali z drogi bez przeszkód, nikt nie kwestionował przejazdu, więc temat formalnego uregulowania dostępu do drogi schodził na dalszy plan. Problem pojawia się w momencie, gdy zmienia się właściciel nieruchomości, przez którą przebiega dojazd.
Brak ustanowionej i ujawnionej w księdze wieczystej służebności oznacza, że z punktu widzenia prawa takie prawo przejazdu w ogóle nie istnieje. Nowy właściciel działki obciążonej nie jest związany wcześniejszymi ustaleniami i może skutecznie zakazać korzystania z drogi. Dla właściciela działki pozbawionej dostępu do drogi publicznej oznacza to poważne ryzyko, a w przypadku inwestycji deweloperskiej realne opóźnienia lub nawet czasową blokadę projektu.
Co więcej, próba sądowego ustanowienia służebności w sytuacji zdecydowanego sprzeciwu sąsiada bywa długotrwała i kosztowna. Dlatego właśnie brak formalnych zabezpieczeń jest jednym z najczęstszych i najbardziej problematycznych scenariuszy związanych ze służebnością drogi koniecznej.
Dobre zabezpieczenie dostępu do drogi publicznej wymaga świadomych działań jeszcze przed zakupem nieruchomości lub na wczesnym etapie planowania inwestycji. Poniżej najważniejsze kroki, które realnie zmniejszają ryzyko problemów w przyszłości.
Przed nabyciem nieruchomości warto przeprowadzić rzetelne due diligence prawne i sprawdzić, czy działka ma zapewniony formalny dostęp do drogi publicznej. Brak wpisu w księdze wieczystej lub niejasny przebieg drogi powinien być sygnałem ostrzegawczym.
Prawidłowo ustanowiona służebność drogi koniecznej jest związana z nieruchomością i automatycznie przechodzi na każdego kolejnego właściciela działki obciążonej. To właśnie dlatego jej formalne ustanowienie ma kluczowe znaczenie przy zmianach własnościowych.
Ustanowienie służebności w akcie notarialnym pozwala precyzyjnie określić zakres przejazdu i przechodu, przebieg drogi oraz sposób korzystania z niej. Im mniej niedopowiedzeń, tym mniejsze ryzyko sporów w przyszłości.
Uzgodnienie wynagrodzenia, jednorazowego lub okresowego, często ułatwia szybkie zawarcie porozumienia z właścicielem działki obciążonej. Taki kompromis zmniejsza ryzyko konfliktu i późniejszych roszczeń.
Sam akt notarialny to za mało. Wpis służebności do księgi wieczystej zapewnia jej pełną skuteczność wobec osób trzecich i chroni prawa niezależnie od zmiany właściciela działki.
Jeżeli droga była używana jawnie, nieprzerwanie i przez co najmniej 10 lat, a korzystanie odbywało się z trwałego urządzenia, możliwe jest sądowe stwierdzenie zasiedzenia służebności. To rozwiązanie wymaga jednak spełnienia konkretnych warunków i nie zawsze będzie dostępne.
Brak formalnego uregulowania służebności drogi to tylko jeden z możliwych problemów. W praktyce spory związane z dostępem do drogi publicznej potrafią mieć znacznie bardziej złożony charakter i ujawniać się dopiero w trakcie użytkowania nieruchomości lub realizacji inwestycji.
Częstym źródłem konfliktów jest nieprecyzyjnie określony przebieg drogi lub jej szerokość. To, co dla jednej strony oznacza „dojazd”, dla drugiej może być już nadmiernym korzystaniem z nieruchomości, zwłaszcza gdy zmienia się sposób użytkowania działki, na przykład z prywatnej na inwestycyjną. Problemy pojawiają się także wtedy, gdy służebność była ustanowiona wiele lat temu i nie odpowiada obecnym potrzebom, np. ruchowi ciężkiego sprzętu budowlanego.
Innym ryzykiem są spory dotyczące utrzymania drogi, jej napraw czy odśnieżania. Brak jasnych zasad często prowadzi do wzajemnych pretensji i eskalacji konfliktu. Do tego dochodzą sytuacje, w których właściciel działki obciążonej podejmuje działania faktycznie utrudniające korzystanie z drogi, mimo formalnego istnienia służebności.
Szczegółowe omówienie tych oraz innych problemów związanych ze służebnością drogi koniecznej, wraz z ich praktycznymi konsekwencjami, znajdziesz w podlinkowanym artykule opublikowanym na portalu dewelopuj.pl, do którego warto sięgnąć, planując zakup lub zagospodarowanie nieruchomości.
Służebność drogi koniecznej to temat, którego nie warto odkładać „na później”, zwłaszcza gdy w grę wchodzi zakup działki lub realizacja inwestycji. Brak formalnych ustaleń może przez lata nie powodować problemów, ale zmiana właściciela nieruchomości obciążonej często brutalnie je ujawnia. Dokładna analiza stanu prawnego, właściwe ustanowienie służebności i jej ujawnienie w księdze wieczystej znacząco ograniczają ryzyko sporów i opóźnień. Nie daje to stuprocentowej gwarancji spokoju, ale w praktyce zdecydowanie zmniejsza szansę, że dostęp do drogi stanie się poważnym problemem prawnym.
Zapytaj prawnika